Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie realne przyczyny stały za ubiegłorocznym blackoutem i jak Portugalia zabezpiecza swój system energetyczny.
  • W jaki sposób wysoki udział OZE chroni portugalską gospodarkę i zapewnia niższe ceny energii.
  • Dlaczego Portugalia wstrzymuje się z inwestycjami w drogie technologie i na jakich rozwiązaniach opiera swoją transformację.
  • Jak zmienia się model finansowania zielonych inwestycji i rola państwa w walce z ubóstwem energetycznym.

Portugalia, której potrzeby energetyczne są zabezpieczane przez OZE w ok. 80 proc., wskazuje, że inwestycje w zielone technologie trzeba najpierw policzyć i ocenić, czy się opłacają. Dlatego też Portugalia nie inwestuje w morską energetykę wiatrową, która dla tego kraju jest nadal zbyt droga, a to głównie przez warunki geologiczne, które przekładają się na wzrost kosztów inwestycyjnych.

Czytaj więcej

Eksperci: Jak ograniczyć ryzyko blackoutów, takich jak ten sprzed roku w Hiszpanii?

– Główne powody, dla których zdecydowaliśmy się na rozwój OZE, to po pierwsze zrównoważony rozwój, ochrona środowiska i walka ze zmianami klimatu. Po drugie, konkurencyjność gospodarki, ponieważ mamy niższe ceny energii niż średnia w UE, w Europie. Po trzecie, suwerenność i bezpieczeństwo dostaw. W ciągu pierwszych trzech miesięcy tego roku byliśmy pierwszym krajem w UE z udziałem energii elektrycznej ze źródeł odnawialnych w produkcji energii elektrycznej na poziomie ponad 80 proc. To chroniło nas podczas ostatniego kryzysu w efekcie problemów geopolitycznych w Zatoce Perskiej. Byliśmy w pełni chronieni pod względem energii elektrycznej. Cena energii elektrycznej nie wzrosła, ponieważ jest dyktowana przez energię odnawialną, a nie przez gaz – powiedziała podczas spotkania z mediami portugalska minister środowiska Graça Carvalho podczas spotkania z zagranicznymi mediami pod koniec tego tygodnia.

OZE uchroniły Portugalię przed wzrostem cen energii

Jak podkreśliła, w porównaniu do drugiej połowy 2025 r. Portugalia ma o 30 proc. niższą cenę energii elektrycznej dla przemysłu niż w UE i o 33 proc. niż w strefie euro. Dla gospodarstw domowych jest ona niższa o 16 proc. w UE i 20 proc. w strefie euro.

Czytaj więcej

Nowy raport o blackoucie w Hiszpanii. Ujawniono, co naprawdę zawiodło

Minister środowiska wskazała, że aby elektryfikacja systemu energetycznego przekroczyła 80 proc., potrzeba więcej magazynów i inwestycji w sieci energetyczne. – Na przykład, jeśli chodzi o inwestycje w sieci energetyczne, znieśliśmy specjalny podatek, który obowiązywał od czasu kryzysu finansowego w 2013 lub 2014 r. Istniał specjalny podatek od inwestycji w energię, który znieśliśmy w przypadku nowych inwestycji w sieci energetyczne – powiedziała.

Portugalscy operatorzy sieci zainwestują ok. 4 mld euro w ciągu najbliższych kilku lat. – Zainaugurowaliśmy połączenie między Portugalią a Hiszpanią zaledwie 10 dni temu. Dzięki temu osiągnęliśmy ważny cel nałożony na kraje członkowskie UE – podkreśliła. Chodzi o osiągnięcie zdolności przesyłowych sieci każdego państwa, tak aby pozwoliły one na import co najmniej 15 proc. energii wytworzonej w danym kraju z sąsiednich rynków UE.

OZE potrzebują stabilnego wsparcia jak elektrownie wodne

Jak przyznała, stabilność systemu opartego na niestabilnych odnawialnych źródłach energii, zarówno w Portugalii, jak i w Hiszpanii, zależy m.in. od połączenia elektroenergetycznego z Francją. – Ponieważ nie jest to takie proste i nadal zajmuje to kilka lat, alternatywą jest zwiększenie pojemności magazynów energii i inwestycji w sieci. W tym celu przedstawiliśmy strategię magazynowania, krajową strategię magazynowania energii z wykorzystaniem energetyki wodnej, wykorzystującą istniejące tamy hydroenergetyczne. I budującą nowe – powiedziała.

Na transformację coraz więcej wydają prywatne firmy

Jej zdaniem, taki kraj jak Portugalia może być samowystarczalny energetycznie dzięki rozbudowie magazynów energii i sieci. – Wedle naszych obliczeń to ok. 10 mld euro inwestycji, ale to głównie inwestycje prywatne. Wychodzimy bowiem z systemu, w którym to państwo dotuje inwestycje. One po prostu zaczynają się opłacać – wskazała Graça Carvalho.

Jej zdaniem rola państwa powinna coraz mniej koncentrować się na inwestycjach, a bardziej na walce z ubóstwem energetycznym. – Zamiast finansować cały sektor, skoncentrowaliśmy nasze wsparcie publiczne na osobach w trudnej sytuacji. W efekcie, ubóstwo energetyczne spadło z 20 proc. do 15 proc. Pytana o ew. wzrost kosztów cen energii w efekcie rozbudowy sieci i magazynów energii powiedziała, że koszty oczywiście są, ale te są rozłożone na wielu konsumentów, w efekcie – jak powiedziała – wzrost cen energii tym spowodowany jest niewielki i wynoszą mniej niż 1 proc.

Przyznała jednak, że inwestycje w nowe, zielone źródła energii powinny być podejmowane racjonalnie w oparciu o twarde wyliczenia, aby nie przekładać zbyt drogich inwestycji na ceny energii. – W tym przypadku jesteśmy bardzo ostrożni z tymi inwestycjami, które wpływają na taryfy. To jeden z powodów, dla których obecnie nie jesteśmy zaawansowani w morskiej energetyce wiatrowej, która jest bardzo droga w kontekście lokowania jej na głębokim Atlantyku, co zwiększa koszty. Nadal jest to bardzo drogie, ponieważ jeśli nie mamy funduszy z Unii Europejskiej lub od prywatnych inwestorów, nie chcemy tego uwzględniać w taryfach. Dlatego jesteśmy bardzo ostrożni. Dopuszczamy tylko inwestycje, które mają minimalny wpływ na taryfy – powiedziała i wskazała, że Portugalia rozważa połączenie elektroenergetyczne z Marokiem, aby nie być zależnym od Hiszpanii, gdzie w ubiegłym roku rozpoczął się blackout, którego skutki dotknęły także sąsiednią Portugalię. – Połączenie z Marokiem będzie pomocne w takich wypadkach, ale musimy poznać koszty. To jak ubezpieczenie – Ile chcemy zapłacić za ubezpieczenie od tego, że coś się wydarzy? Na szczęście niezbyt często – pytała minister środowiska.

Co stało za blackoutem?

Pytana o przyczyny blackoutu w ubiegłym roku w Hiszpanii wskazała, że tu przyczyną nie były OZE, a kwestia kontroli nad wysokością napięcia. – My prowadzimy już od 2020 r. kontrolę nad naszymi farmami fotowoltaicznymi. Hiszpania jeszcze takiej kontroli nie miała. My teraz wprowadzamy w Portugalii takie mechanizmy kontroli nad wszystkimi instalacjami, bo to kluczowe kluczowe dla stabilizacji systemu – powiedziała.

Graça Carvalho pytana o rewizję systemu handlu uprawnieniami do emisji CO2 powiedziała, że co do zasady Portugalia docenia wkład polityk takich jak ETS. – Dla nas ta polityka przyniosła korzyści, ale rozumiemy trudności takich krajów jak Polska. Jesteśmy gotowi być elastyczni wobec takich krajów, które historycznie były zależne od węgla. Domagamy się jednak poświęcenia uwagi transformacji naszego sektora przemysłu, który potrzebuje gazu ziemnego i który jest bardzo trudny do zelektryfikowania, jak przemysł ceramiczny i szklarski, który wymaga gazu do produkcji swoich wyrobów. Dlatego też zwróciliśmy się wcześniej do Komisji z prośbą o wspólne pismo z Włochami i o przyznanie bezpłatnych uprawnień – zakończyła. Tożsamy postulat podnoszą m.in. Włochy, Polska i inne kraje Europy Środkowo-Wschodniej.