Irlandzki deweloper Simply Blue Group złożył wniosek o lokalizację takiej instalacji w ramach trwającej jeszcze rundy licencyjnej dla kolejnych projektów offshore. Miałaby ona powstać na najbardziej wysuniętej na północ lokalizacji Na Bałtyku.

Irlandzki deweloper pływających elektrowni wiatrowych Simply Blue Group złożył wniosek do ministerstwa infrastruktury o wydanie decyzji lokalizacyjnej dla obszaru 60.E.4. To obecnie najgłębszy obszar wodny w Morskim Planie Zagospodarowania Przestrzennego w Polsce.

Simply Blue Group dostrzega ogromny potencjał i popyt na pływającą morską energetykę wiatrową w regionie Morza Bałtyckiego. – Pływająca platforma to naturalny krok w kierunku rozwoju morskiej energetyki wiatrowej, który rozwija się na całym świecie – pisze irlandzka spółka. Jej zdaniem istniejąca polska infrastruktura i wykwalifikowani pracownicy stanowią obiecującą bazę dla rozwoju nowego przemysłu.

Simply Blue Group nie jest jedynym zainteresowanym podmiotem, które chce objąć w zarząd lokalizację 60.E.4.Na początku tego tygodnia szkocka firma SSE Renewables złożyła wniosek na tę samą lokalizację. Jeszcze wcześniej, swoje wnioski na tę lokalizację złożyli tacy potentaci jak Shell, EDF, Equinor, Sea Wind, RWE, Ocean Winds czy polski PKN Orlen. Jednak tylko Irlandzcy proponują pływającą platformę. Jej walorami są oszczędności w budowie fundamentów, które im dalej od lądu, tym muszą być coraz większe, a przez to coraz droższe.

Pływające farmy wiatrowe powstają już obecnie we Francji, Hiszpanii, Portugalii jednak dotychczas największą taką instalacją jest szkocka farma wiatrowa Kincardine o mocy 50 MW. Powstała w 2021 r. u wybrzeży Szkocji, na wysokości regionu Aberdeenshire, w odległości około 15 km od wybrzeża. Także w Szkocji powstał pierwszy taki obiekt Hywind pod koniec 2017 r.

Po zakończeniu przyjmowania wniosków rozpoczną się postępowania konkurencyjne. Zwycięzców 11 nowych lokalizacji morskich farm wiatrowych poznamy najwcześniej w trzecim kwartale tego roku.