Elektrownie wodne w starych kopalniach

Fotorzepa, Tomasz Jodłowski

Jest pomysł, by w wyrobiskach górniczych magazynować energię z odnawialnych źródeł. To jednak kosztowna inwestycja.

Wykorzystanie nieczynnych kopalń węgla kamiennego do budowy wodnych elektrowni szczytowo – pompowych forsuje Zygmunt Łukaszczyk, prezes państwowego Katowickiego Holdingu Węglowego i szef europejskiego stowarzyszenia producentów węgla Euracoal. – Takie elektrownie pozwalają magazynować nadmiar energii wytworzonej w siłowniach wiatrowych czy słonecznych i wykorzystywać ją w momencie niedoboru energii w systemie. Można do tego wykorzystać stare wyrobiska – przekonuje Łukaszczyk.

W Polsce funkcjonuje już kilka siłowni szczytowo – pompowych, z których największą jest należąca do Polskiego Grupy Energetycznej elektrownia wodna Żarnowiec na Pomorzu. Żadna z nich nie powstała jednak na terenie wyeksploatowanych zakładów górniczych. Elektrownie te wykorzystują energię produkowaną w okresie niskiego zapotrzebowania na prąd do przepompowania wody ze zbiornika dolnego do górnego. Następnie energia ta jest oddawana w okresie szczytowego zużycia energii (spuszczana z powrotem do dolnego zbiornika woda napędza turbiny produkujące prąd). W przypadku kopalń węgla, które w Polsce są bardzo głębokie, takimi dolnymi magazynami wody mogą być podziemne zbiorniki lub zaadoptowane do tego wyrobiska. Na ich korzyść przemawiają duże różnice wysokości pompowania, dostępna infrastruktura elektroenergetyczna oraz sprawność magazynowania energii, szacowana na około 70-75 proc.

Podobne pilotażowe projekty planowane są w Niemczech. Najbardziej prawdopodobna lokalizacja to stare kopalnie w górach Harz, gdzie elektrownia szczytowo – pompowa będzie połączona z elektrowniami fotowoltaiczną i wiatrową położonymi na terenach pokopalnianych. Koszty tej inwestycji są jednak wysokie i według wstępnych szacunków sięgają 150 – 200 mln euro. To może stanąć na przeszkodzie w realizacji podobnego projektu w Polsce.

Łukaszczyk przekonuje jednak, że Polska ma zobowiązania wynikające z unijnego pakietu klimatycznego i jest zobowiązana do zmniejszenia emisji CO2 i do zwiększenia udziału energii ze źródeł odnawialnych.

– Siłownie wiatrowe czy słoneczne są niestabilne, dlatego magazynowanie zielonej energii jest tematem, o którym dyskutuje się dziś na całym świecie. Przykładem instalacji umożliwiających takie magazynowanie są właśnie elektrownie szczytowo – pompowe – podkreśla szef Euracoal.

Mogą Ci się również spodobać

Drożejąca ropa i słaby złoty podbijają ceny paliw

Zdaniem ekspertów, do końca roku za litr benzyny i diesla zapłacimy po ok. 20 ...

Kozienice wystartują w grudniu, jesienią generalna próba

Poznańska grupa wyda w tym roku 4 mld zł na wszystkie inwestycje. Dostosowanie jednostek ...

Wiatraki wyższe od Pałacu Kultury obniżają koszty

Jesteśmy przygotowani na takie wiatraki. Bardzo dużo polskich przedsiębiorstw już eksportuje swoje usługi i ...

Saudyjczycy szykują się do dramatycznej zmiany

Arabia Saudyjska planuje spektakularną zmianę strategii gospodarczej: w ciągu 20 najbliższych lat planuje stworzyć ...

Polityczna miotła także w Enerdze

Rada nadzorcza gdańskiej Energi odwołała ze stanowiska prezesa grupy Dariusza Kaśkówa. Wraz z nim ...

Tauron wydał mniej na inwestycje w I kwartale

W pierwszych trzech miesiącach tego roku Tauron wydał 17 proc. mniej na inwestycje. Budżet ...