Amerykański szlaban na LNG z Rosji

Po raz pierwszy Stany Zjednoczone wycelowały sankcje bezpośrednio w rosyjski eksport LNG. To może wpłynąć na światowe rynki.

Publikacja: 13.11.2023 16:05

Amerykański szlaban na LNG z Rosji

Foto: Bloomberg

Po rosyjskiej agresji na Ukrainę unijni klienci szybko znaleźli nowych dostawców gazu, a Gazprom stracił gazociągi i rynek dający największe zyski. Wciąż jednak importowany jest do Unii rosyjski LNG, choć zdecydowanym liderem europejskiego rynku jest obecnie amerykański gaz skroplony.

Jak podkreśla Financial Times, do niedawna Biały Dom starał się unikać zakłócania dostaw z Rosji, aby nie zwiększać presji na swoich europejskich sojuszników. Jednak na początku listopada Departament Stanu USA ogłosił sankcje na nowy rosyjski projekt Arctic LNG 2 koncernu Novatek, którego 19 proc. należy do Gazpromu.

Po raz pierwszy amerykańskie sankcje bezpośrednio wpłynęły na dostawy LNG. Według FT sankcje te uniemożliwią krajom europejskim i azjatyckim zakup gazu z tego projektu. A produkcja ma ruszyć, według rosyjskich zapewnień, w przyszłym roku, a dokładniej w pierwszym kwartale 2024 roku.

Czytaj więcej

Arabowie produkują rosyjskie limuzyny. Auta trafią na Bliski Wschód i do Afryki

Cel: 100 mln ton LNG

Analitycy rynku pytani przez FT twierdzą, że gaz z Arctic LNG 2 miał pomóc złagodzić część napięć na światowym rynku LNG spowodowanych zwiększonym popytem w Europie. Teraz amerykańskie sankcje zablokują ten projekt dla zachodnich nabywców. Sankcje Białego Domu nie są bezpośrednio wymierzone w inne duże rosyjskie zakłady LNG – Jamał LNG i Sachalin-2, które dostarczają paliwo do Europy i Azji. Te jednak mają już od dawna stałych odbiorców i brakuje im mocy przerobowych.

Arctic LNG 2 jest jeszcze w fazie powstawania. Nie wiadomo czy termin zostanie dotrzymany, bo Rosjanie stracili dostęp do zachodnich urządzeń i technologii. Zakłady są zlokalizowane na Półwyspie Gydańskim w Arktyce, co umożliwi eksport gazu zarówno na rynek europejski, jak i wysyłkę do azjatyckich zakładów na Półwyspie Jamalskim i Sachalinie. Celem Kremla, po utracie rynku unijnego, jest produkcja 100 mln ton LNG rocznie do 2030 r., czyli ponad trzykrotność ilości, jaką obecnie eksportuje.

W projekcie Arctic LNG 2 Novatek ma 60 proc. udziałów. Inni akcjonariusze to francuska TotalEnergys, dwie chińskie spółki państwowe oraz japońskie Mitsui & Co i wspierany przez rząd Jogmec, z których każda posiada 10 procent udziałów. Japończycy zapowiedzieli, że nie wycofają się z projektu, w którym zobowiązali się do zakupu rocznie ok. 2 mln ton. Podobnie działają Chińczycy. Francuski koncern na razie milczy.

Po rosyjskiej agresji na Ukrainę unijni klienci szybko znaleźli nowych dostawców gazu, a Gazprom stracił gazociągi i rynek dający największe zyski. Wciąż jednak importowany jest do Unii rosyjski LNG, choć zdecydowanym liderem europejskiego rynku jest obecnie amerykański gaz skroplony.

Jak podkreśla Financial Times, do niedawna Biały Dom starał się unikać zakłócania dostaw z Rosji, aby nie zwiększać presji na swoich europejskich sojuszników. Jednak na początku listopada Departament Stanu USA ogłosił sankcje na nowy rosyjski projekt Arctic LNG 2 koncernu Novatek, którego 19 proc. należy do Gazpromu.

2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Gaz
Mamy nowy Gazprom? UE znów uzależniona od jednego potężnego dostawcy gazu
Gaz
Bułgaria pozywa Gazprom. Chce 400 mln euro odszkodowania
Gaz
Viktor Orban znów grozi Unii Europejskiej. Teraz broni rosyjskiego LNG
Gaz
Kto straci na sankcjach na rosyjski LNG? Nie tylko Kreml
Gaz
Gazprom nerwowo szuka nowych rynków zbytu. Chinczycy się nie spieszą