„Z przyjemnością informuję o pozytywnej reakcji rynku (na przetarg - red.). Wiarygodni międzynarodowi dostawcy pozytywnie odpowiedzieli na naszą wspólną prośbę o 11,6 miliarda metrów sześciennych gazu. Zaoferowali ponad 13,4 miliarda metrów sześciennych do wypełnienia naszych magazynów gazu na nadchodzącą zimę” – ogłosił Maroš Šefčovič, wiceprzewodniczący Komisji Europejskiej, cytowany przez komunikat KE.
Oferta złożona przez sprzedających pokryła 100 proc. wniosków o dostawy „błękitnego paliwa” do Bułgarii i Ukrainy oraz 80 proc. do Mołdawii.
Czytaj więcej
Kolejna granica padła. Gaz na unijnym rynku dalej tanieje i kosztuje już poniżej 400 dol. za 1000 m sześc. Dziś cena giełdowa to 364 dolarów.
Do połowy maja br. na specjalnej platformie informatycznej do wspólnych zamówień zarejestrowanych było około 110 firm, a jeszcze więcej firm było w trakcie przystępowania do udziału w nowym mechanizmie zakupów. Chodziło o dostawy gazu na okres od czerwca 2023 do maja 2024 roku.
Šefčovič podziękował 25 sprzedawcom, którzy uczestniczyli w pierwszym przetargu. Podkreślił, że operator serwisu zebrał najatrakcyjniejsze oferty na dostawę 10,9 mld m sześc. gazu, w tym 20 proc. stanowi LNG, a resztę - gaz rurociągowy.
Uczestnicy przetargów zostaną poinformowani o najkorzystniejszych propozycjach, które wpłyną do negocjacji w sprawie zawarcia umów na dostawy gazu. Proces ten przebiega bez pośrednictwa Komisji Europejskiej i platformy.
Šefčovič zaznaczył też, że Komisja Europejska planuje do końca roku zorganizować jeszcze cztery rundy takich wspólnych zakupów gazu.
„W międzyczasie mój zespół i ja będziemy nadal docierać do międzynarodowych dostawców gazu, aby przyciągnąć ich więcej na przyszłe rundy. Uważam, że jest to dla nich szansa na poszerzenie bazy klientów. I jest to korzystne dla wszystkich stron".
Komisja Europejska spodziewa się podpisania pierwszych umów w ramach wspólnych zakupów unijnego gazu jeszcze przed latem.