W październiku 2020 r. UOKiK nałożył kary finansowe w wysokości ponad 29 miliardów zł na Gazprom i ponad 234 miliony zł na pozostałe podmioty uczestniczące w projekcie budowy gazociągu Nord Stream 2 (z tego 172 mln zł kary na Engie Energy za nieudzielenie informacji ws. Nord Stream-2). Kara odpowiadała ok. 70 proc. kosztów projektu wycenionego wtedy na 9,5 mld euro.

Tak Gazprom, jak i pozostałe ukarane koncerny odwołały się od tego rozstrzygnięcia. Dzisiaj 21 listopada 2022 r. Sąd Ochrony Konkurencji i Konsumentów uchylił wydaną decyzję. Prezes UOKiK Tomasz Chróstny tak to skomentował w komunikacie zamieszczonym na stronach urzędu:

„Z zaskoczeniem przyjmujemy wyrok Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Sąd uznał, iż bez względu na zebrany materiał dowodowy oraz przedstawione skutki dla konkurencji zasadnicza jest ocena, czy doszło do formalnego utworzenia joint venture. W przedstawionej ustnie opinii Sądu podmioty biorące udział w budowie Nord Stream 2 nie utworzyły nowego, wspólnego przedsiębiorcy i poza kompetencją Urzędu pozostaje ocena skutków wyrządzonych gospodarce, jak i to czy próbowali oni omijać prawo. Dziś zagrożenia, o których mówiliśmy przedstawiając decyzję, widoczne są gołym okiem nie tylko w Polsce, ale w całej Europie. Dostrzegając wówczas te zagrożenia, podjęliśmy działania, stosownie do naszych kompetencji, aby powstrzymać ten niebezpieczny dla Polski i Europy projekt. Poprosimy o pisemne uzasadnienie wyroku, a następnie złożymy apelację w tej sprawie”.

Czytaj więcej

Przełom w sankcjach? G7 zdecyduje o limicie cenowym na rosyjską ropę

Od wyroku UOKiK przysługuje apelacja do Sądu Apelacyjnego w Warszawie. Możliwe jest również złożenie skargi kasacyjnej od wyroku SA do Sądu Najwyższego.

Przypomnijmy: w 2017 r. Wintershall, Uniper, (oba niemieckie), Engie (Francja), OMV (Austria) i Shell zawarły z Gazpromem porozumienie, w którym zobowiązały się skredytować projekt kwotą po 950 mln euro każdy. Tyle samo wnosił Gazprom. W sumie dawało to 70 proc. kosztów (całość była wtedy oceniana na 9,5 mld euro). Na resztę spółka Nord Stream 2 AG (należy do Gazpromu) musiała zaciągnąć kredyt komercyjny. Warunki kredytu udzielonego przez zachodnie firmy nie zostały upublicznione.

Według UOKiK, w 2018 roku Gazprom zawarł umowę z wymienionymi firmami bez uprzedniej zgody polskiego regulatora, co mogło doprowadzić do ograniczenia konkurencji na rynku. Przedstawiciele UOKiK uważają również, że wspólnicy rozpoczęli finansowanie projektu bez utworzenia wspólnego przedsięwzięcia (spółki joint venture) i poprzez pożyczki, co stanowi naruszenie przepisów antymonopolowych.