Federalna Służba Antymonopolowa (FSA) Rosji przygotowała podwyższenie taryf gazowych o 8,5 procent od 1 grudnia. Projekt dokumentu został opublikowany na portalu regulacyjnych aktów prawnych Kremla.
W Rosji cena gazu jest regulowana przez państwo i sztucznie utrzymywana na poziomie wielokrotnie niższym od tej jaką płacą Gazpromowi zagraniczni odbiorcy.
Teraz ma się to zmienić. FSA formuje indeksację regulowanej ceny gazu Gazpromu dla wszystkich kategorii konsumentów - zarówno gospodarstw domowych, jak i odbiorców przemysłowych. Wcześniej ministerstwo gospodarki Rosji zapowiadało, że taryfy gazowe dla ludności i przemysłu wzrosną o 8,5 proc. od 1 grudnia.
„Indeksacja nie doprowadzi do spadku zapotrzebowania na ten surowiec energetyczny, zwiększy się wielkość dostaw gazu do odbiorców krajowych w Federacji Rosyjskiej, biorąc pod uwagę realizację programu gazyfikacji kraju” – głosi komunikat FAS (cytowany przez Interfax). Na tle obecnego poziomu inflacji taryfy dla ludności zmieniają się poniżej inflacji, a branża gazowa działa w warunkach dumpingu, który ogranicza negatywne konsekwencje podwyżek.
Czytaj więcej
Wypowiedź prezesa Gazpromu o całkowitym wstrzymaniu dostaw rosyjskiego gaz na unijny rynek, jako reakcji na limit cenowy, nie zrobiła wrażenia na r...
Rosja posiadająca największe udowodnione zasoby gazu na świecie i do niedawna była największym eksporterem gazu, jednocześnie ma problem z dostępem do surowca własnych obywateli. Około 40 proc. Rosjan nie ma dostępu do gazu, choć wielu mieszka w pobliżu pół gazowych czy wielkich gazociągów.
Przez dziesięciolecia Gazprom zaniedbywał rynek krajowy kosztem wielokrotnie bardziej opłacalnego rynku zagranicznego.
Do tego Łukoil, Novatek, Rosneft i mniejsze firmy oferowały na rosyjskim rynku korzystniejsze warunki kontraktów niż Gazprom, dlatego koncern stracił w ostatnim dziesięcioleciu ok. 30 proc. krajowego rynku. Teraz władze koncernu zapowiadają powrót na rynek krajowy i wielkie inwestycje w gazyfikację Rosji.
To strategia wymuszona przez działania samego Gazprom, które pozbawiły go większości europejskich odbiorców. Zawyżona cena gazu w Europie nie utrzyma się długo i Gazprom musi zacząć zarabiać także w Rosji. A to oznacza dla samych Rosjan droższy gaz.