Do końca roku gazociąg dostarczy do Polski ok. 1 mld m3 gazu. Jedynym użytkownikiem gazociągu jest na razie PGNiG. Spółka wykupiła większość z wynoszącej 10 mld m3 rocznie zdolności przesyłowej. Gaz, który docierać będzie do Polski, to surowiec, który PGNiG wydobywa na szelfie norweskim, a także ten zakupiony u zagranicznych producentów.

Od soboty przepływ gazu powinien być na poziomie 200 tys. m3 na godzinę przy przepustowości ponad 1 mln m3 na godzinę. Przedsięwzięcie zostało zrealizowane przez operatorów sieci przesyłowej: polskiego Gaz-System i duńskiego Energinet.

Gaz-System wybudował 275 km gazociągu podmorskiego od miejscowości Faxe w Danii do miejscowości Pogorzelica w Polsce oraz 231 km gazociągów krajowych na trasach Goleniów – Lwówek i Niechorze – Płoty. Zostały także rozbudowane tłocznie gazu w Goleniowie i Odolanowie oraz wybudowana od podstaw tłocznia Gustorzyn.

Połączenie w miejscowości Lwówek gazociągu z Baltic Pipe z Korytarzem Północ-Południe umożliwi dostarczanie sprowadzanego z Szelfu Norweskiego gazu ziemnego do odbiorców w zachodniej i południowej Polsce, a dzięki tłoczni w Gustorzynie zostanie on rozprowadzony w centralnej i wschodniej części kraju.

Czytaj więcej

Baltic Pipe ukończony. Gaz popłynie z Norwegii

Inwestycja Baltic Pipe kosztowała ok. 1,6 mld euro. Uznanie w 2013 r przez Komisję Europejską za „projekt o znaczeniu wspólnotowym” (PCI) oznaczało wsparcie z kasy Brukseli w ramach instrumentu „Łącząc Europę” (CEF). Łączna wysokość przyznanego dofinansowania wynosi 266,8 mln euro.

Duński operator Energinet ma do ukończenia dwa odcinka na terenie Danii. Chce osiągnąć pełną moc przesyłową na koniec listopada. Jak poinformował Energinet, do 1 października nie skończono testów rozbudowanego terminala Nybro, do którego ma trafiać gaz z norweskich złóż. Opóźnienie wynosi około tygodnia. Dlatego na razie do Polski jest tłoczony gaz duński.