Turbina dla Nord Stream opuściła Kanadę. Gazociąg może ruszyć najwcześniej w sierpniu

Naprawiana w Kanadzie turbina Siemensa dla gazociągu północnego wyruszyła w podróż do Rosji. Dotarcie do przepompowni Portowaja zajmie jej tydzień, jeżeli sankcje nie zatrzymają sprzętu po drodze. Gazociąg ruszy z pełną mocą dopiero w sierpniu. Jeżeli rosyjski reżim nie znajdzie nowego pretekstu do ograniczenia dostaw.

Publikacja: 18.07.2022 11:27

Turbina dla Nord Stream opuściła Kanadę. Gazociąg może ruszyć najwcześniej w sierpniu

Foto: Bloomberg

Jak informuje Kommersant, 17 lipca turbina Siemens Energy dla tłoczni Portowaja gazociągu Nord Stream została wysłana samolotem z zakładu naprawczego w Montrealu (Kanada) do Niemiec. Z Niemiec dotrze do Rosji przez Helsinki (przepompownia Portowaja znajduje się w pobliżu wsi Torfjanowka w obwodzie leningradzkim, około 20 km od granicy z Finlandią). Zajmie to pięć do siedmiu dni, o ile nie będzie problemów z logistyką i odprawą celną.

Sprzęt dotrze do Rosji około 24 lipca, a uruchomienie potrwa jeszcze trzy do czterech dni. Tym samym, biorąc pod uwagę wymagany czas montażu turbiny w przepompowni, całość będzie gotowa do pracy pełną mocą na początku sierpnia.

Czytaj więcej

Nord Stream 1 już nie ruszy? Gazprom straszy Niemcy

Gazprom nie potwierdził jeszcze, że zwiększy przepływ przez Nord Stream, gdy tylko otrzyma naprawioną turbinę. Firma czeka na pisemną gwarancję Siemensa, że będzie w stanie bezpiecznie przetransportować i naprawić resztę turbin z pracującego od 2011 r gazociągu.

Choć według wielu mediów rosyjskich Moskwa ma zapasową turbinę, która już dawno mogła zastąpić w tłoczni, remontowane urządzenie, to wykorzystała kanadyjskie sankcje, jako pretekst to ograniczenia o 60 proc. przepustowości (67 mln m3 dziennie) dostaw gazu do Niemiec gazociągiem północnym.

Nord Stream to główna trasa, która pozostała po wybuchu działań wojennych na Ukrainie na dostawy rosyjskiego gazu do Europy. Kommersant przypomina, że „tranzyt przez Polskę został wstrzymany, ponieważ Rosja zakazała korzystania z polskiego odcinka gazociągu Jamał-Europa w odpowiedzi na polskie sankcje wobec Gazpromu. Gaz transportowany jest przez Ukrainę wyłącznie przez punkt wejścia Sudża w ilości nie większej niż 42 mln m3 dziennie, co stanowi ok. 38 proc. przepustowości ukraińskiego systemu przesyłowego gazu zarezerwowanego przez Gazprom.

Czytaj więcej

Der Spiegel o braku gazu: Czy Niemcy zasługują na solidarność?

Do tego od 11 do 21 lipca Nord Stream został całkowicie zatrzymany z powodu planowych napraw. Jednocześnie Gazprom nie zwiększył w porównywalnym stopniu przepompowywania przez Ukrainę.

Pogłębiło to niedobór gazu na rynku europejskim, a Niemcy, największy nabywca rosyjskiego gazu, zmuszone były w połowie lata pompować gaz z magazynów podziemnych, w których gromadzą zapas na zimę.

Na chwilę obecną nie jest jasne, o ile zwiększy się przepływ przez Nord Stream po otrzymaniu naprawionej turbiny. Gazprom wyjaśnił, że czeka, aż Siemens udokumentuje możliwość zwrotu naprawionych turbin dla Nord Stream do Rosji, a także dalszego wypełniania zobowiązań w zakresie ich naprawy i konserwacji. Firma zaznaczyła, że liczą na „bezwarunkowe wypełnienie przez grupę Siemensa swoich zobowiązań w ramach obsługi technicznej silników turbinowych, na których niezawodne działanie gazociągu Nord Stream i dostawy gazu ziemnego dla europejskich odbiorców zależeć."

Gazprom nie potrafi sam naprawiać turbin w swoim gazociągu. W Nord Stream jak i w innych rosyjskich gazociągach pracuje zachodni sprzęt i urządzenia. Jedyne co po tylu latach Rosjanie potrafią wyprodukować samodzielnie to rury pod gazowe projekty zagraniczne.

Niemieckie władze wielokrotnie powtarzały, że nie wykluczają całkowitego wstrzymania dostaw rosyjskiego gazu. Według Berlina działania Rosji noszą polityczny charakter. Są próbą szantażu i wymuszenia zmiany pozycji Niemiec wobec rosyjskiej agresji na Ukrainę i nakładanych kolejnych sankcji unijnych.

Czytaj więcej

Niemcy boją się mroźnej zimy bez gazu. Grecy: zapraszamy do nas

Jak informuje Kommersant, 17 lipca turbina Siemens Energy dla tłoczni Portowaja gazociągu Nord Stream została wysłana samolotem z zakładu naprawczego w Montrealu (Kanada) do Niemiec. Z Niemiec dotrze do Rosji przez Helsinki (przepompownia Portowaja znajduje się w pobliżu wsi Torfjanowka w obwodzie leningradzkim, około 20 km od granicy z Finlandią). Zajmie to pięć do siedmiu dni, o ile nie będzie problemów z logistyką i odprawą celną.

Sprzęt dotrze do Rosji około 24 lipca, a uruchomienie potrwa jeszcze trzy do czterech dni. Tym samym, biorąc pod uwagę wymagany czas montażu turbiny w przepompowni, całość będzie gotowa do pracy pełną mocą na początku sierpnia.

Pozostało 82% artykułu
Gaz
Bułgaria pozywa Gazprom. Chce 400 mln euro odszkodowania
Gaz
Viktor Orban znów grozi Unii Europejskiej. Teraz broni rosyjskiego LNG
Gaz
Kto straci na sankcjach na rosyjski LNG? Nie tylko Kreml
Gaz
Gazprom nerwowo szuka nowych rynków zbytu. Chinczycy się nie spieszą
Gaz
Skandal na Litwie: polsko-litewski gazociąg z rosyjskimi częściami bez certyfikatów