- Nie kupujemy gazu z Rosji. Nasza strategia dostaw gazu opiera się na kontraktach z innymi dostawcami, a nie z Rosją. Jeśli chodzi o LNG, dostawy pochodzą głównie ze Stanów Zjednoczonych. Tak więc generalnie pokrywamy nasze potrzeby bez rosyjskiego gazu - Francesco Starace prezes Enel podczas telekonferencji z analitykami.

Jeśli chodzi o działalność firmy w Federacji Rosyjskiej, Starace zauważył, że nic się nie zmieniło od połowy marca, kiedy koncern potępił rosyjską inwazję na Ukrainę i zapowiedział wstrzymanie współpracy. Enel nie zamierza dokonywać nowych inwestycji w Rosji i rozszerzać swojej działalności.

Wcześniej włoski minister ds. transformacji ekologicznej Roberto Cingolani powiedział, że kraj może uniezależnić się od dostaw rosyjskiego gazu w ciągu półtora roku. W związku z zachodnimi sankcjami wobec Rosji premier Włoch Mario Draghi wielokrotnie zwracał uwagę na konieczność podjęcia działań w celu zmniejszenia zależności od rosyjskiej energii oraz zwiększenia importu gazu ziemnego z innych krajów, w szczególności z Azerbejdżanu, Algierii, Tunezji i Libii, przypomina RIA Nowosti.

Czytaj więcej

Rosja szuka w Azji chętnych na ropę i gaz. Jest jeden problem: cena

Enel to największa firma energetyczna we Włoszech i jedna z największych na świecie, założona w 1962 roku. Siedziba znajduje się w Rzymie. Zatrudnienie spółki na koniec I kwartału 2022 roku liczyło 66 867 osób.

Włoska firma posiada 56,43 proc. udziałów w Enel Russia, do którego należą trzy elektrownie gazowe o mocy 5,6 GW (Konakowskaja, Newinnomysskaja i Średnieuralskaja). Starace zaznaczył, że firma pozbędzie się tych aktywów „w ciągu kilku miesięcy”.

W 2021 r. zysk netto Enelu wzrósł o 22 proc., do 3,2 mld euro. Działalność grupy w Rosji stanowi nie więcej niż 1 proc. całej działalności firmy, powiedział Starace.