Na spotkaniu przywódców Unii Europejskiej w Brukseli nie wyłoniono wspólnego stanowiska w sprawie żądania Rosji by „nieprzyjazne” kraje płaciły za gaz w rublach, a nie w euro – przypomina Reuters. Teraz przedstawiciele Kremla informują, że albo płatności będą odbywać się w Rublach, albo nie będzie dostaw gazu.

„Nie będziemy dostarczać gazu za darmo, to jasne” – powiedział podczas telekonferencji rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow i dodał, że Rosja nie będzie „angażować się charytatywnie” i dostarczać gaz „za darmo”, ponieważ byłoby to „niemożliwe i niewłaściwe”.

Rosyjski bank centralny, rząd i Gazprom, który odpowiada za 40 proc. europejskiego importu gazu, mają do 31 marca przedstawić prezydentowi Władimirowi Putinowi propozycje płatności za gaz wyłącznie w rosyjskich rublach.

Czytaj więcej

Włosi też nie chcą płacić w rublach. Gaz tanieje

Zarówno Polska, jak Niemcy i Włochy nie chcą kupować rosyjskiego gazu za ruble, których nie mają.

Cała Unia Europejska zamierza w tym roku zmniejszyć swoją zależność od rosyjskiego gazu o dwie trzecie i całkowicie zakończyć import rosyjskich paliw kopalnych do 2027 roku. Eksport rosyjskiego gazu do krajów UE wyniósł w ubiegłym roku około 155 mld m3.