Trump otwiera drzwi na szelf

Amerykański prezydent zniósł ustanowione przez Baraka Obamę ograniczenie wydobycia surowców z szelfu USA.

Aktualizacja: 29.04.2017 10:15 Publikacja: 29.04.2017 09:36

Trump otwiera drzwi na szelf

Foto: Fotolia

Donald Trump podpisał dekret, który zwiększa wydobycie ropy i gazu z terenów szelfowych Atlantyku, Pacyfiku, Północnego Oceanu Lodowatego oraz w Zatoce Meksykańskiej.  Wydobycie z tych terytoriów zostało zabronione dekretem Baraka Obamy po pożarze platformy Deepwater Horizont koncernu BP w 2010 r w Zatoce Meksykańskiej. Katastrofa kosztowała życie 11 ludzi i miliony morskich organizmów oraz ptaków. Przez miesiąc z otworu Mercado w dnie morskim do wody dostało się 5 mln baryłek ropy, koncern zebrał z wody ok. 800 tys. baryłek ropy. Swoje straty bezpośrednie BP ocenił na 17 mld dol. Skażone zostały wybrzeża dwóch stanów USA (Floryda i Luizjana). Koszty likwidacji wycieku zostały oszacowane w sumie na 41 mld dol.. Katastrofa skutkowała lawiną pozwów tak w stosunku do właścicieli złoża (oprócz BP to firma Anaderko - 25 proc. i japoński Mitsui - 10 proc.). A także do partnerów - Transocean (właściciel platformy) i Halliburton - projektant cementowej plomby, która zdaniem ekspertów pozwoliła gazom dostać się na platformę i spowodować wybuch a potem pożar. W 2011 r Anadarko i Mitshui zapłaciły BP odpowiednio 4 mld dol. i 1,06 mld dol.

Katastrofa kosztowała BP ponad 56 mld dol. z tytułu odszkodowań wypłacanych po przegranych sprawach w sądach. Teraz Donald Trump zezwolił koncernom na powrót w tereny katastrofy.

- Dziś otwieramy drogę dostaw amerykańskich źródeł energii oraz tworzymy tysiące wysoko opłacanych miejsc pracy dla Amerykanów - mówił Trump po podpisaniu dokumentu.

Oprócz miejsc pracy, ma też zyskać federalny budżet. Przed ograniczeniami Obamy z licencji na podmorskie działki co roku budżet dostawał ok. 18 mld dol.. W 2016 r było to tylko 2,5 mld dol.

W 2018 r wydobycie z szelfu Zatoki Meksykańskiej może osiągnąć 95 mln ton. Eksperci podkreślają, że otwarte przez Trumpa zasoby należą do głęboko zalegających; są trudne w wydobyciu a więc kosztowne. A to oznacza, że dostępne jedynie dla największych jak Exxon, Chevron i ...BP.

Mają być one udostępniane w ciąga najbliższej dekady. Złożami na amerykańskim szelfie interesują się nie tylko firmy amerykańskie ale też rosyjskie, np. Rosneft. Na razie ich udział w wydobyciu uniemożliwiają zachodnie sankcje.

Donald Trump podpisał dekret, który zwiększa wydobycie ropy i gazu z terenów szelfowych Atlantyku, Pacyfiku, Północnego Oceanu Lodowatego oraz w Zatoce Meksykańskiej.  Wydobycie z tych terytoriów zostało zabronione dekretem Baraka Obamy po pożarze platformy Deepwater Horizont koncernu BP w 2010 r w Zatoce Meksykańskiej. Katastrofa kosztowała życie 11 ludzi i miliony morskich organizmów oraz ptaków. Przez miesiąc z otworu Mercado w dnie morskim do wody dostało się 5 mln baryłek ropy, koncern zebrał z wody ok. 800 tys. baryłek ropy. Swoje straty bezpośrednie BP ocenił na 17 mld dol. Skażone zostały wybrzeża dwóch stanów USA (Floryda i Luizjana). Koszty likwidacji wycieku zostały oszacowane w sumie na 41 mld dol.. Katastrofa skutkowała lawiną pozwów tak w stosunku do właścicieli złoża (oprócz BP to firma Anaderko - 25 proc. i japoński Mitsui - 10 proc.). A także do partnerów - Transocean (właściciel platformy) i Halliburton - projektant cementowej plomby, która zdaniem ekspertów pozwoliła gazom dostać się na platformę i spowodować wybuch a potem pożar. W 2011 r Anadarko i Mitshui zapłaciły BP odpowiednio 4 mld dol. i 1,06 mld dol.

2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Energetyka
Energetyka trafia w ręce PSL, zaś były prezes URE może doradzać premierowi
Energetyka
Przyszły rząd odkrywa karty w energetyce
Energetyka
Dziennikarz „Rzeczpospolitej” i „Parkietu” najlepszym dziennikarzem w branży energetycznej
Energetyka
Niemieckie domy czeka rewolucja. Rząd w Berlinie decyduje się na radykalny zakaz
Energetyka
Famur o próbie wrogiego przejęcia: Rosyjska firma skazana na straty, kazachska nie
Energetyka
Rosyjski szantaż w Famurze. Chcą odkupić udziały warte 70 mln zł za 1 tys. euro