Walka o władzę w energetyce

Wicepremier Arkadij Dworkowicz wystąpił przeciw byłemu wicepremierowi, a teraz prezesowi Rosneft - Igorowi Sieczinowi. Chodzi o prywatyzację sektora energetycznego

Publikacja: 25.08.2012 15:14

Walka o władzę w energetyce

Foto: Flickr

Konflikt jest już tak ostry, że Dworkowicz, wcześniej doradca ekonomiczny Dmitrija Miedwiediewa, napisał list do Władimira Putina. Zgodził się go upublicznić w gazecie Wiedomosti, by „uniknąć nieprecyzyjnych interpretacji i wypaczania sensu".

Sieczin chce, by państwowa firma Rosneftegaz, którą kieruje, odegrała kluczową rolę w prywatyzacji sektora. Miałaby poprzez dokapitalizowanie prywatyzowanych aktywów stać się tak naprawdę kontrolującym je udziałowcem. A chodzi m.in. o giełdową spółkę Rushydro, która zarządza całą rosyjską energetyką wodną, holding energetyczny MERSK czy największego producenta prądu - nter RAO oraz koncern trakcyjny FSK.

Dworkowicz uważa, że koncepcja Sieczina szkodzi interesom kraju. Pozbawia bowiem państwo wpływu na strategiczne firmy zajmujące się przesyłem i produkcją prądu. A to uniemożliwi szybką reakcje w sytuacjach nadzwyczajnych, ale także kontrolę płynności przesyłu i cen. Warto tu przypomnieć, że Rosja to kraj o największym terytorium na świecie, gdzie sieci przesyłowe (FSK) liczą 124,1 tys. km.

Dlatego Dworkowicz proponuje inny schemat konsolidacji sektora - prostszy i bez udziału podporządkowanego Sieczinowi Rosneftegaz. Rola tej kompanii sprowadzałaby się tylko do sfinansowania proponowanych operacji z dywidendy za miniony rok (ok. 1,7 mld dol.).

Energetyka to najbardziej zaniedbana branża gospodarki Rosji. Ponad 90 proc. mocy działających elektrowni; 70 proc. kotłowni i 66 proc. sieci cieplnych zostało zbudowanych w Rosji radzieckiej. Połowa urządzeń wymaga całkowitej wymiany.

Do tego rosyjska gospodarka pozostaje jedną z najbardziej energochłonnych w Europie. Pochłania 2,5-3,5 raza więcej prądu, aniżeli gospodarki krajów Unii. Koszty jej dostosowanie do wymogów europejskich ministerstwo energetyki oceniło dwa lata temu na ok. 380 mld dol.

Konflikt jest już tak ostry, że Dworkowicz, wcześniej doradca ekonomiczny Dmitrija Miedwiediewa, napisał list do Władimira Putina. Zgodził się go upublicznić w gazecie Wiedomosti, by „uniknąć nieprecyzyjnych interpretacji i wypaczania sensu".

Sieczin chce, by państwowa firma Rosneftegaz, którą kieruje, odegrała kluczową rolę w prywatyzacji sektora. Miałaby poprzez dokapitalizowanie prywatyzowanych aktywów stać się tak naprawdę kontrolującym je udziałowcem. A chodzi m.in. o giełdową spółkę Rushydro, która zarządza całą rosyjską energetyką wodną, holding energetyczny MERSK czy największego producenta prądu - nter RAO oraz koncern trakcyjny FSK.

Energetyka
Energetyka trafia w ręce PSL, zaś były prezes URE może doradzać premierowi
Energetyka
Przyszły rząd odkrywa karty w energetyce
Energetyka
Dziennikarz „Rzeczpospolitej” i „Parkietu” najlepszym dziennikarzem w branży energetycznej
Energetyka
Niemieckie domy czeka rewolucja. Rząd w Berlinie decyduje się na radykalny zakaz
Materiał Promocyjny
Technologia na etacie
Energetyka
Famur o próbie wrogiego przejęcia: Rosyjska firma skazana na straty, kazachska nie
Materiał Promocyjny
Jak sztuczna inteligencja może być wykorzystywana przez przestępców cybernetycznych?