Ukraina zapłaci za rosyjski gaz, ale..

Ukraina rozliczy się z Rosją za gaz, który otrzymała od niej w marcu, kiedy zostanie ustalona jego cena – oświadczył ukraiński minister energetyki Jurij Prodan, który poinformował, że Kijów wstrzymał na razie odbiór rosyjskiego surowca.

Publikacja: 09.04.2014 13:15

Ukraina zapłaci za rosyjski gaz, ale..

Foto: Bloomberg

- Nie rozliczyliśmy się jeszcze za marzec, ponieważ przekazaliśmy Gazpromowi nasze propozycje dotyczące ceny gazu i ilości, które chcemy zużyć, lecz na razie nie otrzymaliśmy na nie pozytywnej odpowiedzi. Proponujemy powrót do ustaleń z 2013 roku, gdyż uważamy, że nie ma podstaw do ich zmiany – powiedział minister dziennikarzom.

- Obecnie nie pobieramy (rosyjskiego) gazu, ale mamy jeszcze czas, by odnowić pobór – podkreślił.

Ukraina szuka jednak alternatywnych źródeł pozyskania gazu. Minister Prodan poinformował, że w przyszłym tygodniu dojdzie do spotkania ukraińskich i słowackich operatorów gazowych, którzy omówią kwestię dostaw błękitnego paliwa w ramach tzw. rewersu ze Słowacji. Ustalenia dotyczące tego spotkania zapadły podczas wtorkowej wizyty ukraińskiego ministra w Brukseli, gdzie rozmawiano o bezpieczeństwie dostaw gazu do UE.

Spotkanie odbyło się w czasie, gdy rosną ceny gazu dyktowane Ukrainie przez rosyjski Gazprom oraz powiększa się zadłużenie Ukrainy wobec tego koncernu. W związku z tym są obawy o dostawy gazu nie tylko dla Ukrainy, ale także dla UE.

Ukraina nie płaci za rosyjski gaz

Gazprom poinformował, że Ukraina nie zapłaciła w marcu za dostawy gazu. W związku z tym do 2,2 mld dolarów wzrósł dług Kijowa wobec rosyjskiego producenta gazu. W ubiegłym tygodniu Gazprom ogłosił, że podnosi cenę gazu dla Ukrainy do 485 dolarów za 1000 metrów sześciennych. Jest to najwyższa stawka za gaz dla któregokolwiek z klientów Gazpromu, który dostarcza ten surowiec odbiorcom z Unii Europejskiej po średniej cenie około 370 dolarów za 1000 metrów sześciennych.

Władze Ukrainy podkreśliły w weekend, że w związku z tak wysokimi cenami należy się przygotować na ewentualne przerwanie dostaw gazu z Rosji.

Rosja zwraca się ku Chinom

Tymczasem rosyjski wicepremier Arkadij Dworkowicz poinformował, że Rosja i Chiny są bliskie uzgodnienia kontraktu gazowego, który może zostać podpisany już w przyszłym miesiącu. - Jeśli chodzi o kontrakt Gazpromu, strony są bliskie porozumienia. Jedyna kwestia, która pozostała do uzgodnienia, to cena - powiedział Dworkowicz.

- Mamy nadzieję, że kontrakt będzie podpisany w maju i wejdzie w życie do końca roku - oznajmił Dworkowicz.

Rosja chce połączyć ceny gazu dla Chin z cenami ropy, podobnie jak czyni to wobec importerów europejskich; Pekin twierdzi, że ceny te są wygórowane. Dotychczas CNPC gotów był płacić nie więcej niż 250 dolarów za 1000 metrów sześciennych paliwa, natomiast Gazprom żądał cen porównywalnych do tych, jakie uzyskuje w Europie.

Polska poradzi sobie bez gazu z Ukrainy

- Nie rozliczyliśmy się jeszcze za marzec, ponieważ przekazaliśmy Gazpromowi nasze propozycje dotyczące ceny gazu i ilości, które chcemy zużyć, lecz na razie nie otrzymaliśmy na nie pozytywnej odpowiedzi. Proponujemy powrót do ustaleń z 2013 roku, gdyż uważamy, że nie ma podstaw do ich zmiany – powiedział minister dziennikarzom.

- Obecnie nie pobieramy (rosyjskiego) gazu, ale mamy jeszcze czas, by odnowić pobór – podkreślił.

Pozostało 84% artykułu
Energetyka
Energetyka trafia w ręce PSL, zaś były prezes URE może doradzać premierowi
Energetyka
Przyszły rząd odkrywa karty w energetyce
Energetyka
Dziennikarz „Rzeczpospolitej” i „Parkietu” najlepszym dziennikarzem w branży energetycznej
Energetyka
Niemieckie domy czeka rewolucja. Rząd w Berlinie decyduje się na radykalny zakaz
Energetyka
Famur o próbie wrogiego przejęcia: Rosyjska firma skazana na straty, kazachska nie