Manipulacje cen prądu w prokuraturze

Adobe Stock

Prezes URE złożył do prokuratury zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa manipulacji lub próby manipulacji na hurtowym rynku energii elektrycznej.

 

W grudniu ubiegłego roku prezes URE zarządził postępowanie wyjaśniające w sprawie znacznego wzrostu cen energii elektrycznej. Miało ono miejsce od września do grudnia 2018 r. na instrumencie BASE_Y-19, czyli jednym z podstawowych instrumentów notowanym na Towarowej Giełdzie Energii, na podstawie którego następuje fizyczna dostawa prądu w okresie od 1 stycznia do 31 grudnia 2019 r. Postępowanie zostało zakończone złożeniem zawiadomienia o podejrzeniu popełnienia przestępstwa manipulacji lub próby manipulacji.

 

CZYTAJ TAKŻE: Prezes URE zatwierdził taryfy dystrybucyjne na 2019 r.

 

Według prezesa URE wzrost cen prądu nie był wówczas wyłącznie wynikiem zwyżki kosztów wytwarzania energii elektrycznej, związanych z cenami węgla kamiennego i uprawnień do emisji CO2. Co ważniejsze ustalono, że przeanalizowane zachowania w niektórych przypadkach mogą wypełniać znamiona manipulacji lub próby manipulacji na rynku. W rezultacie prezes URE uznał za zasadne złożenie do prokuratury zawiadomienia o podejrzeniu popełnienia przestępstwa.

 

Adobe Stock

 

W wydanym dziś komunikacie prezes URE podaje, że wielokrotnie zwracał uwagę na negatywne skutki zmian, które zachodziły na rynku energii w ostatnich kilku lat. – Niestabilne otocznie regulacyjne tj. częste zmiany przepisów prawa (np. nowelizacje ustawy o OZE, ustawa zamrażająca ceny prądu) wywołują ogromną niepewność co do zasad funkcjonowania przedsiębiorstw na rynku energii powodując również wymierne straty po stronie odbiorców energii elektrycznej (bankructwa poszczególnych przedsiębiorstw, ponoszenie wyższych opłat ze względu na konieczność skorzystania ze sprzedaży rezerwowej, brak możliwości uzyskania ofert od przedsiębiorstw obrotu w sytuacji zakończenia poprzedniej umowy itd.). Dodatkowo przeprowadzone w latach ubiegłych transakcje przejęć i zakupów zmieniły strukturę podsektora wytwarzania (wzrost koncentracji) i w znacznym stopniu ograniczyły konkurencję – napisano w komunikacie URE.

 

CZYTAJ TAKŻE: Firmy energetyczne grożą pozwami za ceny prądu

 

Według regulatora próba przeciwdziałania negatywnym skutkom tych zmian poprzez wprowadzenie obowiązku sprzedaży całej wyprodukowanej energii na TGE począwszy od  2019 r. może nie wywrzeć oczekiwanego skutku, głównie ze względu na wyłączenia zawarte w ustawie. Przedsiębiorstwa energetyczne wyprzedzając nowe przepisy zawarły wcześniej umowy sprzedaży m.in. z przedsiębiorstwami obrotu z własnej grupy kapitałowej na 2018 r. – Umowy te nie mogły być anulowane i stanowiły podstawę do „wyłączenia” tej części energii spod obowiązku „obliga” – informuje URE.

 

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

W końcu ulga dla KGHM?

Grupa posłów PiS chce zmniejszyć obciążenie spółki z tytułu podatku od kopalin. Kilka dni ...

PGE chce przejmować sieci ciepłownicze

Polska Grupa Energetyczna podpisała umowę warunkową na przejęcie Rybnika i elektrociepłowni EDF. Koszt transakcji ...

Komisja da zgodę na megafuzję

Przejęcie Lotosu przez Orlen uzyskało akceptację Brukseli – podaje agencja Reuters. Stało się to ...

Przedstawiciel Gaz Systemu w zarządzie europejskiej organizacji

Dyrektor Pionu Rozwoju Gaz Systemu Paweł Jakubowski został członkiem zarządu europejskiej organizacji ENTSOG, która ...

Nord Stream II w polskim UOKiK

Podmioty, które chcą budować drugą nitkę gazociągu Nord Stream zwróciły się do polskiego UOKiK ...

PGNiG: pełne magazyny gazu

Podziemne magazyny błękitnego paliwa w Polsce są już wypełnione w 98 proc. PGNiG zapewnia, ...