Chyba nikt nie wie, ile jeszcze będzie trwała wojna w Ukrainie ani jak się ona skończy. Na pewno jednak przez ostatnie dwa lata doprowadziła ona do ogromnych zmian na globalnym rynku surowców energetycznych. W jej wyniku rosyjski gaz i ropa straciły wstęp na wiele lukratywnych rynków europejskich.
„Dziurę” związaną z sankcjami zdołano jednak zamknąć m.in. dzięki większemu importowi gazu skroplonego (LNG) z USA. W ten sposób amerykańskie koncerny wydobywcze stały się jednymi z beneficjentów wojny w Ukrainie. Można uznać, że Putin, w wyniku swojego awanturnictwa geopolitycznego, dał im na złotej tacy klucze do globalnej supremacji rynkowej i mocno przyczynił się do światowego boomu na LNG. Świadczą o tym choćby dane z najnowszego „Światowego raportu LNG” opublikowanego przez Międzynarodową Unię Gazową (IGU).