W kwietniu miał być przekazany do eksploatacji blok gazowo-parowy w Elektrociepłowni Stalowa Wola, spółce celowej, w której po połowie udziałów mają PGNiG Termika i Tauron Wytwarzanie, firmy należące do PGNiG i Tauronu. Mimo że w marcu doszło do tzw. zsynchronizowania turbiny gazowej z siecią PSE, to w trakcie dalszych prac stwierdzono konieczność usunięcia usterki, przez co rozruch został przesunięty w czasie.
– Poważnym utrudnieniem w prowadzeniu prac rozruchowych były ograniczenia związane z pandemią – eksperci z zagranicy mieli mocno ograniczone możliwości pracy na obiekcie, co również miało wpływ na postęp w pracach rozruchowych. Obecnie wszystkie prace mechaniczne zostały już zakończone – przekonuje biuro public relations PGNiG. Dodaje, że do dokończenia są prace rozruchowe związane z turbiną parową oraz prace optymalizacyjne na pracującym bloku. Jaki jest nowy termin oddania bloku energetycznego do eksploatacji, spółka nie informuje. Zapewnia, że budżet inwestycji nie został zmieniony. Tym samym ma wynieść ok. 1,4 mld zł.
Istnieje też coraz większe zagrożenie terminowego oddania do eksploatacji bloku gazowo-parowego w warszawskiej EC Żerań. Za inwestycję o wartości ok. 1,6 mld zł w całości odpowiada już PGNiG Termika. Koncern informuje, że budowa weszła w etap prac budowlano-montażowych, w ramach których wykonywane są prace instalacyjne w budynkach, przy sieciach zewnętrznych oraz rozpoczęto budowę dróg. Ponadto zamontowane są główne urządzenia technologiczne. Obecnie trwa montaż rurociągów technologicznych i tras kablowych. – Kolejnym etapem przybliżającym blok do uruchomienia jest rozruch poprzedzony odbiorami poszczególnych układów. Pomimo zaawansowania prac na poziomie ok. 85 proc. na datę przekazania do eksploatacji patrzymy przez pryzmat obecnej sytuacji epidemicznej – Covid-19 – informuje PGNiG. To może sugerować, że określony na listopad tego roku termin oddania do eksploatacji bloku może być niedochowany.