Firmy walczą z problemami na kilku frontach

Bloomberg

To kiepski czas dla branży energetycznej. Ciepłownie zmagają się z rentownością bliską zeru, a elektrownie muszą ciąć produkcję.

Kolejny tydzień zmagania się z pandemią koronawirusa przyniósł dalszy spadek zapotrzebowania na energię elektryczną. Już w minionym tygodniu Polska zużyła o 7 proc. mniej prądu niż w pierwszym tygodniu marca. To skutek m.in. zamknięcia szkół, przedszkoli, galerii handlowych, wielu biur i restauracji, a także przyhamowania produkcji w niektórych fabrykach. W tym tygodniu popyt dalej spada. W miniony poniedziałek do godz. 15 zapotrzebowanie na energię było już o 9 proc. niższe niż na początku marca.
Jak zauważa Fundacja Instrat, spadek zapotrzebowania na energię miał też miejsce w innych krajach europejskich walczących z wirusem. W ubiegłym tygodniu Włosi zużyli aż o 20 proc. mniej prądu niż w pierwszym tygodniu marca, a Niemcy o 5 proc. mniej. Fundacja zaznacza, że jednocześnie obserwujemy gwałtowny spadek cen uprawnień do emisji CO2 z około 25 euro do 15 euro za tonę, co przyczynia się do spadku hurtowych cen energii. Dlatego pojawiają się sugestie czasowego złagodzenia polityki klimatycznej.
– Pandemia nie powinna demobilizować wysiłków związanych ze sprawiedliwą transformacją energetyczną – przekonują jednak eksperci Instratu i rekomendują, by środki przeznaczone przez rząd na program inwestycji publicznych w ramach tzw. tarczy antykryzysowej (30 mld zł) przeznaczyć głównie na projekty związane z budową bezemisyjnych źródeł energii i poprawą efektywności energetycznej.
Skutki pandemii już teraz odczuwa branża energetyki wiatrowej. Zamykane są bowiem kolejne fabryki elementów turbin. To może skutkować opóźnieniami w uruchomieniu nowych mocy wiatrowych w Polsce. Branża proponuje więc wydłużenie nawet o 12 miesięcy czasu na dostarczenie pierwszej energii do sieci dla nowych mocy wiatrowych.
Wind turbines /Bloomberg
Swoje problemy mają też ciepłownie, choć nie są one związane z pandemią. – Branża ciepłownictwa systemowego od lat zmaga się z bliską zeru rentownością i niską płynnością finansową, które są skutkiem nienadążającego za zmianami rynkowymi systemu ustalania cen za ciepło systemowe – alarmuje Jacek Szymczak, prezes Izby Gospodarczej Ciepłownictwo Polskie.
Branża proponuje zmiany w projekcie rozporządzenia, wprowadzającego nowe zasady ustalania taryf. W projekcie uwzględniono mechanizm, który ma pokryć straty z tytułu poniesionych w 2018 r. drastycznie rosnących wówczas kosztów emisji CO2. Według branży wsparcie jest jednak za niskie, a rekompensaty powinny też obejmować 2017 r. Ciepłownicy chcą też ustalenia katalogu kosztów, które będą miały wpływ na ceny ciepła.

Mogą Ci się również spodobać

Przybywa inwestycji w domową fotowoltaikę

Columbus Energy, spółka sprzedająca panele fotowoltaiczne, zamierza w tym roku zainstalować rekordowe 2–3 tys. ...

Plan naprawczy dla PGG poznamy 23 lipca

W najbliższy czwartek Ministerstwo Aktywów Państwowych (MAP) przedstawi związkom zawodowym plan naprawczy Polskiej Grupy ...

Mniej, a jednak więcej ropy z OPEC

Kartel eksporterów pompował w maju o 100 tysięcy baryłek na dobę mniej niż w ...

Grupa MOL coraz mniej zależna od ropy z Rosji

Węgierski koncern był kiedyś w 100 proc. uzależniony od surowca ze Wschodu. To już ...

PGE bierze większość EDF

PGNiG Termika odstąpiło od udziału w transakcji przejęcia aktywów EDF w Polsce. Dotychczasowy udział ...

Niepewna wygrana Ukrainy z Rosją

Zapadł wstępny wyrok w sporze Naftogazu z rosyjskim potentatem. Międzynarodowy arbitraż w Sztokholmie wydał ...