Stoczkiewicz: wszyscy płacimy 4 razy za energię elektryczną

Płacimy zwykłą cenę za zużytą energię elektryczną i rentę monopolistyczną. Płacimy więcej niż moglibyśmy płacić, a ze swoich rachunków finansujemy kryzys klimatyczny – mówi dr Marcin Stoczkiewicz, fundacja ClientEarth Prawnicy dla Ziemi, gość programu Michała Niewiadomskiego.

 

Fundacja ClientEarth razem z think tankiem WiseEuropa opracowała raport, z którego wynika, że 7 mld zł rocznie dopłacamy do polskiej energetyki.

 

– Wszyscy dopłaciliśmy ok. 30 mld zł do energetyki węglowej, a połowę tej kwoty do energetyki odnawialnej w latach 2013-2018. Ten raport dotyczy pomocy publicznej dla elektroenergetyki. Na tę zbiorczą kwotę składają bezpośrednie dotacje, różne ulgi podatkowe, fundusze unijne, bardziej skomplikowane instrumenty finansowe typu rekompensaty za rozwiązanie kontraktów długoterminowych – mówił Stoczkiewicz.

 

Zaznaczył, że w przypadku instrumentów, które Komisja Europejska już zaakceptowała nie należy spodziewać się problemów.

 

– Problemów można się podziewać w przypadku niektórych instrumentów związanych z ustawą o cenach i pewnych instrumentów związanych ze wsparciem z punktu widzenia bezpieczeństwa energetycznego jak zimna rezerwa – tłumaczył gość.

 

Podkreślił, że nie ma kraju na świecie, który nie wspierałby elektroenergetyki. – Sensowna polityka subwencyjna powinna kierować się spójną polityką energetyczną. Ona powinna skłaniać sektor do transformacji – mówił Stoczkiewicz.

 

– Z naszego raportu wynika, że środki, które zostały przeznaczone na energetykę węglową doprowadziły do konserwacji status quo, utrwalenia pozycji dużych graczy i ograniczenia konkurencji na rynku. Za tym idzie stagnacja modernizacji energetyki. Niestety płacą za to konsumenci – dodał.

 

Zasilana węglem brunatnym elektrownia Bełchatów z Grupy PGE jest największym w Polsce źródłem emisji CO2
Fotorzepa, Marian Zubrzycki

 

Gość wyliczył, że wszyscy płacimy 4 razy za energię elektryczną.

 

– Po pierwsze płacimy zwykłą cenę za zużytą energię elektryczną. Po drugie płacimy rentę monopolistyczną, związaną z tym, że rynek jest w małym stopniu konkurencyjny. Po trzecie za energię płacimy więcej niż moglibyśmy płacić. Po czwarte ze swoich rachunków finansujemy kryzys klimatyczny, a koszty zanieczyszczenia środowiska przerzucamy na nasze dzieci – tłumaczył.

 

Przypomniał, że Wielka Brytania jeszcze w 2012 r. 40 proc. energii wytwarzała z węgla. – Obecnie udział energetyki węglowej to ok. 2 proc. Co ważne, wcale nie wzrosły tam rachunki za energię. To przykład, który pokazuje, że transformacja wcale nie musi oznaczać olbrzymich kosztów – stwierdził gość.

 

– Politycy często mówią, że ceny prądu są związane z polityką unijną  i opłatami za CO2. To jest nie do końca prawda, że ceny muszą rosnąć. Będą rosły wtedy, gdy będziemy się trzymać węgla. Najprostszym rozwiązaniem jest wycofywanie dotacji dla elektroenergetyki węglowej i zastępować ten system dotacjami dla OZE – dodał.

Mogą Ci się również spodobać

Francja: Energetyka ma być czysta

Ponad 20 mld euro zainwestuje rząd Francji w projekty wspierające środowisko i czyste źródła ...

Wenezuela: Stan wyjątkowy w sektorze naftowym

Wenezuelski dyktator Nicolas Maduro wprowadził stan wyjątkowy w sektorze naftowym i podpisał dekret o ...

Wydobycie węgla coraz bardziej niebezpieczne

W kopalni Zofiówka trwa poszukiwanie trzech uwięzionych pod ziemią górników. W wyniku sobotniego wstrząsu ...

RWE nie zrezygnuje z węgla i gazu

Koncern energetyczny RWE nie zrezygnuje z wytwarzania prądu z gazu i węgla, mimo zmian ...

Odkryto największe złoże ropy w Zatoce Perskiej

Władze Bahrajnu, wyspiarskiego królestwa ogłosiły odkrycie największego złoża ropy i gazu od czasów uruchomienia ...

PGNiG zapłaci mniej za rosyjski gaz

Trybunał Arbitrażowy w Sztokholmie przyznał, że cena za surowiec dostarczany w ostatnich latach przez ...