Enea, Energa i Tauron – trzech z czterech sprzedawców energii elektrycznej ze stajni Skarbu Państwa – złożyły wnioski o wzrost taryf sprzedaży prądu dla gospodarstw domowych jeszcze w tym roku. Skala podwyżek ma wynieść maksymalnie kilkanaście procent. Tauron i Energa miały złożyć wnioski o podwyżki kilkuprocentowe.

– Prezes Urzędu Regulacji Energetyki prowadzi postępowania taryfowe, badając, czy wnioskowane przez przedsiębiorców taryfy spełniają wymagania określone prawem i przedstawiają tylko uzasadnione koszty przedsiębiorców. Regulator stoi na straży procesu taryfowego, dbając, by ostateczne ceny płacone przez odbiorców odzwierciedlały tylko uzasadnione koszty działalności firm energetycznych i odpowiadały aktualnym warunkom rynkowym – mówi rzeczniczka URE Agnieszka Głośniewska. Urząd nie podaje, kiedy postępowania się zakończą.

Czytaj więcej

Przedsmak podwyżek cen prądu na przyszły rok

Zmiana taryf w połowie roku zdarza się rzadko, ale i rzadko są tak duże zmiany cen paliw, jak w 2022 r. Przekłada się to na wzrost cen energii elektrycznej na Towarowej Giełdzie Energii. Zmiana taryf wynika z konieczności zakupu dodatkowych ilości prądu na TGE, głównie przez Tauron i Energę.

Z rozmów z menedżerami firm wynika, że – po pierwsze – jednym z powodów rosnącego popytu na prąd z węgla jest odwrót od droższego gazu lokalnych producentów, którzy mają do dyspozycji jednostki węglowe i gazowe, a także samych odbiorców indywidualnych. A po drugie, rośnie liczba zawieranych umów na dostawy energii.

Zdaniem Pawła Puchalskiego, analityka Santander BM, warto zwrócić uwagę na to, że PGE jeszcze pod koniec ub.r. szacowała średnią cenę energii elektrycznej na 2022 r. na ok. 480 zł/MWh, a już na początku roku spółka podniosła szacunki o 40 zł. – W poprzednich latach te wahania były znacznie mniejsze, dlatego spółki nie występowały o korekty taryf w trakcie roku. Teraz koszty dynamicznie zmieniają się z kwartału na kwartał, różna jest też polityka zabezpieczeń w różnych spółkach, a spółki obrotu powinny dbać o pokrycie kosztów. Stąd biorą się ich wnioski taryfowe na drugą połowę bieżącego roku – wyjaśnia Puchalski.

Jako jedyna z firm państwowych wniosku o wyższą taryfę nie złożyła PGE. Puchalski tłumaczy, że każda ze spółek może w inny sposób zabezpieczać się na wypadek wzrostu cen. – Możliwe więc, że poziom zabezpieczenia segmentu obrotu w PGE był inny niż w Tauronie i Enei – mówi analityk.

Spółki nie komentują wniosków taryfowych, ale wiemy, że PGE nie planuje już na ten rok zmiany obecnej taryfy. Największa firma energetyczna w kraju bazuje na produkcji energii elektrycznej z węgla brunatnego, który jest w jej zasobach.

Największe podwyżki czekają nas w grudniu – już na rok 2023. Biorąc pod uwagę ceny energii na TGE, prawdopodobnie przekroczą one 100 proc., by zrekompensować spółkom obrotu koszty pozyskania energii. Zdaniem Krystiana Brymory, analityka DM BDM, podmioty te nie przeniosą jednak na odbiorców regulowanych pełnej skali podwyżek cen prądu rzędu 100–150 proc.

Czytaj więcej

Ciepło jeszcze nigdy Polaków tyle nie kosztowało. Rekordowe podwyżki