Po 13 dniach koordynacji morderczych negocjacji ówczesny minister spraw zagranicznych Francji, socjalista Laurent Fabius, oświadczył, że przyjęte porozumienie jest „sprawiedliwe, trwałe, dynamiczne, zrównoważone i wyrównane”.
Wiele w tym optymizmu, ale z pewnością ogromnym sukcesem jest jedno: pod niezwykle skomplikowanym dokumentem podpisali się przywódcy aż 195 krajów. I nawet, jeśli dwa lata później z porozumienia wycofał się Donald Trump, to nigdy wcześniej tak znaczna część ludzkości nie zaangażowała się w walkę z katastrofą ekologiczną.