Średnia rynkowa cena energii elektrycznej na Litwie w styczniu w porównaniu z grudniem spadła o 31 proc. do 145,9 euro za megawatogodzinę. W pozostałych republikach bałtyckich, które także inwestują dużo w OZE, prąd był jeszcze tańszy - na Łotwie 143,8 euro, a w Estonii 141,7 euro. W ciągu miesiąca prąd na giełdzie Nord Pool potaniał o 37 proc. do 93,3 euro.

Spadek cen na Litwie spowodowany był wietrznym styczniem, turbiny wiatrowe wyprodukowały rekordową liczbę prawie 200 gigawatogodzin energii elektrycznej. „To była jedna z głównych przyczyn zmniejszenia produkcji energii elektrycznej w elektrociepłowniach (...) i spadku cen prądu. Wiatr obniżył też ceny w innych krajach regionu Morza Bałtyckiego (gdzie energetyka wiatrowa odgrywa dużo rolę - red.) - powiedział Liutaurasa Varanavičiusa z litewskiego państwowego operatora energetycznego Litgrid.

Varanavičius zwrócił też uwagę, że do obniżki cen przyczyniła się również cieplejsza niż zwykle pogoda – średnia temperatura powietrza na Litwie wynosiła 0,2 stopnia poniżej zera, więc zużycie energii elektrycznej spadło o 2 proc. w porównaniu z grudniem.

Czytaj więcej

Ceny węgla galopują. Polski Alarm Smogowy apeluje do premiera

Średnia rynkowa cena energii elektrycznej na Litwie w styczniu w porównaniu z grudniem spadła o 31 proc. do 145,9 euro za megawatogodzinę. Na Łotwie wynosił 143,8 euro, a w Estonii 141,7 euro. W ciągu miesiąca średnia cena na giełdzie Nord Pool spadła o 37 proc. i wyniosła 93,3 euro.

Zużycie energii elektrycznej na Litwie spadło o 2 proc. do 1218 gigawatogodzin, produkcja wzrosła o 7 proc. do 446 gigawatogodzin, a konwencjonalne elektrownie miały mniejszość w zaspokojeniu krajowego popytu - 34 proc.