Zdaniem polityka Zielonych Moskwy nie można już postrzegać jako wiarygodnego partnera. W związku z wojną na Ukrainie niemiecki rząd naciska na unijne sankcje wobec rosyjskiego przemysłu nuklearnego.

Czytaj więcej

Bez diamentów i atomu. Nowy pakiet sankcji w środę był już prawie dopięty

Minister gospodarki Robert Habeck powiedział agencji dpa, że wyraźnie widać, iż Rosja specjalnie wykorzystuje zależności w sektorze energetycznym jako środek wywierania nacisku na kraje UE. „W związku z tym rząd federalny opowiedział się teraz przed Komisją Europejską za włączeniem cywilnego sektora jądrowego do listy sankcji. To powinno być częścią następnego pakietu” – powiedział minister Habeck.

Energetyka atomowa Rosja dostarcza m.in. uran do prętów paliwowych oraz przechowuje odpady radioaktywne. Trzeba nadal uniezależniać się od Rosji w całej UE, powiedział Habeck. Jego zdaniem nie da się racjonalnie uzasadnić tego, że ten rodzaj energetyki jest nadal traktowany preferencyjnie. „Technologia jądrowa jest niezwykle delikatną dziedziną, a Rosji nie można już uważać za wiarygodnego partnera w tym zakresie” – podkreślił w rozmowie z dpa

Czytaj więcej

Mały atom zależny od Rosjan? Waszyngton ma plan

Robert Habeck powiedział, że oczywiście muszą istnieć okresy przejściowe, ale „ważne jest, abyśmy zaczęli i nie stronili od zdecydowanych działań również w tej dziedzinie”.

Po wizycie w Kijowie na początku kwietnia polityk Zielonych wezwał do nałożenia sankcji na kraje, które mimo wojny pozyskują uran z Rosji.

W Europie uran z Rosji wykorzystuje m.in. Francja, Belgia, Szwajcaria, Wielka Brytania, Hiszpania, Szwecja, Holandia, Finlandia i Słowacja.

Energia jądrowa jest kwestią kontrowersyjną w UE. Po zamknięciu elektrowni jądrowych w Niemczech 12 z 27 państw członkowskich nadal wykorzystuje energię jądrową do produkcji energii elektrycznej.