Niemiecki parlament utorował drogę do dalszego funkcjonowania trzech elektrowni jądrowych do 15 kwietnia przyszłego roku. W związku z kryzysem energetycznym Bundestag uchwalił odpowiednie zmiany do ustawy o energii atomowej.
Ostatnie trzy działające niemieckie elektrownie Isar 2, Neckarwestheim 2 i Emsland w Lingen powinny wyjść z sieci 31 grudnia 2022 roku w związku ze stopniową rezygnacją z energii jądrowej w Niemczech. Jednak w związku z kryzysem energetycznym wywołanym przez wojnę w Ukrainie i rezygnację z rosyjskich surowców energetycznych, posłowie zdecydowali, że elektrownie muszą być nadal eksploatowane, aby Niemcy byli w stanie przetrwać tę zimę.
Czytaj więcej
Jednym z symptomów kryzysu energetycznego, z jakim ma do czynienia dziś świat, są kolejne decyzje o anulowaniu decyzji o likwidacji instalacji atom...
Posłowie koalicji rządzącej zapewniają, że decyzja nie została podjęta pochopnie. Rząd nadal obstaje przy wycofywaniu się z eksploatacji elektrowni jądrowych, powiedział sekretarz stanu w Federalnym Ministerstwie Środowiska Christian Kühn. Nie będzie też kupować nowych prętów paliwowych do dalszej ich eksploatacji, podkreślali w szczególności przedstawiciele Zielonych i SPD.
Natomiast posłowie CDU/CSU uważają, że pozostawienie elektrowni w eksploatacji tylko na nadchodzącą zimę to za mało, ponieważ za rok może się okazać, że Niemcy nadal będą miały problemy z energią. Wiceprzewodniczący grupy parlamentarnej partii opozycyjnej Stefan Bilger oskarżył rząd o ignorowanie woli większości społeczeństwa. Według opozycji elektrownie powinny działać co najmniej do końca 2024 roku. Stosowny projekt ustawy trafił już do Bundestagu.
Czytaj więcej
Zdrowy rozsądek nakazuje przedłużenie funkcjonowania elektrowni atomowych. Racjonalność w tej sprawie przegrywa jednak często z ideologią.