Pytana w radiu RMF FM, czy na rachunkach za energię będzie opłata jądrowa, odpowiedziała: "Nikt ze strony rządowej nie przekazał informacji, że będzie jakakolwiek dodatkowa opłata za energetykę jądrową i nie planujemy żadnej dodatkowej opłaty na rachunku, żadnego przenoszenia kosztów inwestycji na obywateli".

"Ona cały czas jest realizowana ze środków budżetowych i przez najbliższe lata tak będzie" - dodała minister.

Czytaj więcej

Rząd PiS wybrał Amerykanów. Jest projekt atomowej uchwały

Jak wskazała, największe wydatki przy pierwszym projekcie jądrowym będą od 2026 roku, a głównie w latach 2027-29.

"W pierwszej lokalizacji mamy zaangażowanie amerykańskie, rozmawiamy z innymi potencjalnymi inwestorami, z funduszami inwestycyjnymi" - powiedziała Moskwa.

Przypomniała, że Komisja Europejska potwierdziła, że energetyka jądrowa może być finansowana ze środków europejskich i jest wpisana w zasady taksonomii.

Pytana o sposób finansowania pierwszej elektrowni jądrowej, odpowiedziała: "Ta odpowiedzialność jest po stronie naszej i amerykańskiej. Ofertę amerykańską mamy - jest tam część pożyczkowa, kapitałowa. Są różne komponenty. Zaangażowanie banków amerykańskich, jak i kapitału bezpośrednio Westinghouse i ewentualnie innych podmiotów, które byłyby zaangażowane".

"Druga część, nad którą pracujemy i częściowo te prace mamy zakończone, to zamknięcie całego modelu finansowego dla tego projektu" - dodała minister.

Rada Ministrów przyjęła w środę uchwałę w sprawie budowy wielkoskalowych elektrowni jądrowych w Polsce. Pierwszy blok elektrowni ma być wybudowany w północnej Polsce w amerykańskiej technologii reaktorów AP1000.

Premier Mateusz Morawiecki poinformował, że orientacyjny koszt realizacji pierwszego w Polsce projektu jądrowego sięga 20 mld dolarów, co oznacza kwotę - jak zaznaczył - około 90-100 mld zł. Dodał, że Amerykanie wezmą udział finansowy w inwestycji, przy czym ostateczne decyzje co do wysokości tego udziału jeszcze nie zapadły i zależą od strony amerykańskiej.