Sizewell C miałby zostać zbudowany obok Sizewell B, który nadal pracuje i obok Sizewell A, który został wycofany z eksploatacji. Elektrownia Sizewell C o mocy 3,2 GW, pozwoliłaby na zaspokojenie około 7 proc. zapotrzebowania na energię elektryczną Wielkiej Brytanii. Rząd szacuje, że budowa oraz eksploatacja Sizewell C da pracę około 25 tys. osób.

Przypomnijmy, że Londyn już wcześniej negocjował z francuskim gigantem energetycznym w sprawie budowy Sizewell C, jednak strony nie doszły do porozumienia w sprawie finansowania projektu. Ponadto obawy budzi duże zaangażowanie Chińczyków. China General Nuclear Power ma 20 proc. udziałów w Sizewell C, ale uważa się, że firma może się wycofać z projektu. Jeśli by do tego doszło, pozostałą po Chińczykach część mógłby objąć brytyjski rząd.

Wysokie koszty dużych elektrowni jądrowych i gwałtownie spadające koszty odnawialnych źródeł energii, takich jak morskie farmy wiatrowe i farmy fotowoltaiczne, sprawiają, że projekt wart 20 miliardów funtów, budzi wiele kontrowersji. Jednak Londyn chce, aby energia jądrowa stanowiła istotną część w przyszłym miksie energetycznym Wielkiej Brytanii.

""

Chłodnie kominowe elektrowni jądrowej/Bloomberg

energia.rp.pl

– Wiatr nie zawsze wieje, a słońce nie zawsze świeci – stwierdził w programie BBC Today Alok Sharma, brytyjski minister ds. handlu i przemysłu. Projekt Sizewell C jest kolejnym na drodze do neutralności klimatycznej. Cel Wielkiej Brytanii to zero emisji netto CO2 do 2050 r.

EDF buduje również na Wyspach elektrownię jądrową Hinkley Point C w Somerset we współpracy z China General Nuclear Power. Brytyjski rząd powiedział, że rozmowy z EDF na temat Sizewell C będą zależeć od postępów w Hinkley Point C. Jednak już szacuje się, że projekt ten ma kosztować nawet 2,9 miliarda funtów więcej niż pierwotnie sądzono i będzie opóźniony nawet o 15 miesięcy.