Możemy planować dekarbonizację energetyki

W samym portfelu InnoEnergy mamy już ok. 40 rozwiązań, których wdrożenie sprzyja znaczącemu ograniczeniu emisji – mówi Marcin Lewenstein, dyrektor
ds. innowacji w InnoEnergy.

◊: Zdaniem naukowców musimy zmniejszać emisję CO2. Już mówi się nie o redukcji, ale wręcz o konieczności dojścia w skali globalnej do gospodarki zeroemisyjnej do 2050 r. Wbrew pozorom to nie jest dużo czasu dla takich sektorów jak energetyka. Jak osiągnąć taki cel?
Marcin Lewenstein: Z polskiej perspektywy może być trudno w to uwierzyć, ale akurat trudniejsze niż przed energetyką wyzwanie stoi przed takimi sektorami, jak przemysł cementowy, stalowy, chemiczny czy transport – w szczególności lotniczy czy morski. Tam mowa o dużych wyzwaniach, związanych ze zmianami procesów technologicznych, wykorzystaniem wodoru, paliw syntetycznych czy biopaliw. W energetyce dojrzałych rozwiązań jest więcej, są na dalszym etapie rozwoju i dysponują już skalą pozwalającą na znaczącą obniżkę kosztów. Stawiając na wiatr, fotowoltaikę, magazyny energii, biogaz i biometan, zielone ciepło z lokalnej biomasy czy odpadów oraz mniej popularne źródła, tam gdzie ich zastosowanie znajduje środowiskowe i ekonomiczne uzasadnienie (geotermia, hydroenergetyka), możemy już planować głęboką dekarbonizację energetyki. Jedyne, czego brakuje, to czas. Jednak w Polsce o konieczności zmian wiedzieliśmy już w połowie poprzedniej dekady.

Mamy też problem smogu. Według Komisji Europejskiej jego całkowite koszty zdrowotne sięgają rocznie 2,9 proc. europejskiego PKB. Najgroźniejsza jest niska emisja i spaliny. Jest więc diagnoza. A gdzie lekarstwo?
Mówiąc najprościej – lekarstwem są dobre regulacje, wzrost świadomości społecznej, tworzący akceptację dla zmian, i wdrożenie na dużą skalę nowoczesnych technologii, przede wszystkim w transporcie i ogrzewnictwie. To właśnie ich transformacja zapewni najlepsze rezultaty. Co ciekawe, część rozwiązań, które mogą nam pomóc w walce ze smogiem, może jednocześnie być rentowna i przynosić korzyści ekonomiczne. W opublikowanym niedawno raporcie Clean Air Challenge, InnoEnergy wskazał na elektromobilność, zaawansowane systemy transportu publicznego, technologie „inteligentnych budynków” oraz rozproszone wytwarzanie energii i jej magazynowanie, jako najciekawsze opcje tu i teraz.

To pięknie brzmi w teorii, ale droga do praktyki jest jednak długa i kosztowna.
Niekoniecznie. Proszę zwrócić uwagę choćby na rozwój zastosowania paliw alternatywnych w transporcie miejskim. I mówię nie tylko o elektromobilności, ale i o gazie ziemnym, wodorze czy napędach hybrydowych. Elektryczne auta, skutery czy hulajnogi w miastach także szybko stają się powszechne. Coraz większą popularnością cieszą się inteligentne systemy wspierające zarządzanie energią w budynkach, pompy ciepła czy układy umożliwiające jego akumulację i wykorzystanie w okresach zwiększonego popytu. W samym portfelu InnoEnergy już mamy ok. 40 rozwiązań, których wdrożenie sprzyja znaczącemu ograniczeniu emisji – od cyfrowych rozwiązań wspierających efektywność energetyczną po duże wielopaliwowe źródła kogeneracyjne.

Rząd zdecydował się na program termomodernizacji budynków. Jego koszt to przeszło 100 mld zł w dziesięć lat. To dobry kierunek?
Co do zasady – tak, bo pozwoli na znaczne ograniczenie zapotrzebowania na energię, co w przypadku naszych starych budynków jest warunkiem powodzenia wszelkich dalszych działań – przede wszystkim wyposażenia ich w niskoemisyjne, nowoczesne źródła ciepła oraz stworzenia ich użytkownikom warunków do udźwignięcia kosztów ich eksploatacji. Termomodernizacja ograniczy koszty związane z utrzymaniem nowych, niskoemisyjnych źródeł zapewnienia ciepła – przyczyniając się do ograniczenia ubóstwa energetycznego. Ważne jest natomiast, by na termomodernizacji się nie skończyło…

No właśnie. Czy skupiając się na walce z niską emisją, nie zapominamy przypadkiem o transporcie?
Scenariusz, w którym smog wynikający z konieczności ogrzania domów w perspektywie kilku lat zastępujemy smogiem z dużej ilości tanich, starych diesli, sprowadzonych z Zachodu po wypchnięciu ich stamtąd przez auta elektryczne i śmiałe regulacje ws. ograniczenia ruchu diesli, to niestety dla Polski dość prawdopodobna perspektywa. Tu jednak największe znaczenie będzie miała determinacja decydentów – zarówno na poziomie krajowym, jak i w miastach. Świadomość problemu jednak szybko rośnie, można więc mieć nadzieję, że tym razem czarny scenariusz się nie sprawdzi.

Czy dla Polski realne jest szybkie odejście od węgla? A może w ogóle nie jest potrzebne, skoro to nasz surowiec, dający bezpieczeństwo energetyczne, na – jak uważają niektórzy najważniejsi politycy – nawet 200 lat?
Około połowy lat 30., a więc w realiach energetyki pojutrze, wyczerpaniu ulegną eksploatowane dziś źródła węgla brunatnego, zapewniające ok. 50 tys. z 170 tys. GWh energii potrzebnej Polsce. Ich zastąpienie węglem brunatnym lub kamiennym z nowych złóż, w warunkach drożejących uprawnień do emisji CO2, rosnących kosztów wydobycia i poprawiającej się atrakcyjności ekonomicznej OZE – czego dowodem choćby ostatnia aukcja dla energetyki wiatrowej – będzie kosztownym błędem. Na szczęście zwrot „na to polskich firm energetycznych nie będzie stać” nie jest w tym miejscu jedynie figurą retoryczną. Najprawdopodobniej na tego typu wielkie, scentralizowane inwestycje węglowe zabraknie finansowania i energetyka – z pewnym opóźnieniem i drożej, ale jednak – zacznie realizować scenariusz głębokiej transformacji w kierunku OZE i energetyki rozproszonej. ©℗
—rozmawiał
Jeremi Jędrzejkowski

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

PKN Orlen ma nową strategię

Koncern chce w latach 2017-2018 inwestować 5,4 mld zł rocznie, głównie w instalacje rafineryjne, ...

Brak porozumienia klimatycznego groźny dla UE

Polityka klimatyczna Unii Europejskiej może być skuteczna jedynie w ramach globalnego porozumienia. CEEP: Brak ...

Drożeją paliwa na stacjach

Średnie ceny benzyny i oleju napędowego poszły w górę w tym tygodniu. Tylko cena ...

Rosjanie chcą przekonać UOKiK do Nord Stream II

Dziś udziałowcy bałtyckiego gazociągu mają rozmawiać z polskim nadzorcą. We wtorek pojawią się w ...

Litewska ropa nie dla Rosjan

Trzeba zrobić wszystko, by złoża ropy na litewskich wodach terytorialnych nie dostały się rosyjskim ...

Tauron oszczędzi 1,3 mld zł do 2018 r.

Tauron przyjął program poprawy efektywności w grupie na lata 2016-2018. Zakłada on między innymi ...