Kurtyka: Katowice tworzą historię globalnej polityki klimatycznej

Michał Kurtyka, wiceminister środowiska, pełnomocnik rządu ds. konferencji klimatycznej w Katowicach
Michał Kurtyka, wiceminister środowiska, pełnomocnik rządu ds. konferencji klimatycznej w Katowicach
Fotorzepa/Robert Gardziński

Warto osiągnąć porozumienie w Katowicach mimo różnych interesów tak wielu uczestników konferencji – mówi Michał Kurtyka, wiceminister środowiska, pełnomocnik rządu ds. konferencji klimatycznej w Katowicach.

Rz: W opracowaniu międzyrządowego zespołu ds. zmian klimatu (Intergovernmental Panel on Climate Change, IPCC – red.) czytamy, że zatrzymanie globalnego ocieplenia na poziomie 1,5 stopnia Celsjusza będzie wymagać szybkich i dalekosiężnych wysiłków. Świat jest gotowy do podejmowania takich starań?

Michał Kurtyka: Z rozmów, które prowadzę z państwami, wynika, że jest wola, aby osiągnąć porozumienie w Katowicach. Dlatego chcielibyśmy stworzyć takie warunki, w których odnalezienie wspólnego mianownika pomiędzy stanowiskami państw będzie możliwe.

Przed nami niewątpliwie bardzo trudna dyskusja. Raport IPCC jest jednym z ważnych wkładów do niej. Kolejnym jej elementem jest operacjonalizacja porozumienia paryskiego, czyli reguły katowickie, nad którymi będzie pracowało wiele tysięcy negocjatorów od pierwszego dnia spotkania.

Pierwszy tydzień będzie bardziej techniczny, drugi polityczny. Wtedy zjadą się ministrowie z całego świata. Tu właśnie znajdzie się miejsce dla wspomnianego raportu.

Mam nadzieję, że uda nam się osiągnąć porozumienie i Katowice zapiszą się w historii globalnej polityki klimatycznej tak jak wcześniej Kioto czy Paryż.

Na konferencji w Kioto mieliśmy różnego rodzaju gradacje. Na tych, którzy mogą emitować więcej i na tych, którzy zobowiązują się ograniczać emisję. Paryż postawił wszystkich na równi. Szczyt w Katowicach to będzie taki Paryż 2.0? Jak łączyć ogień z wodą?

Pryncypia, które zostały przyjęte w 2015 r. w ramach porozumienia paryskiego, mówią o tym, że państwa zgadzają się, iż powinny regularnie przedstawiać określone wkłady krajowe do redukcji emisji. Wkłady te mają stanowić odpowiedź na to, w jaki sposób państwa-strony wyobrażają sobie swoją kontrybucję do globalnej polityki klimatycznej.

W Paryżu nie doprecyzowano, na czym mają one polegać. Dopiero nasze porozumienie w Katowicach ma określić, co znaczą „wkłady krajowe”, w jaki sposób będą one mierzone, jak będziemy się upewniać, że realizujemy światowe cele. Tutaj diabeł tkwi w szczególe. Dopiero rozstrzygnięcie tych kwestii będzie tworzyło wiarygodne ramy globalnej polityki klimatycznej.

Rozmawiał pan z przedstawicielami różnych krajów na świecie, rozwiniętych i rozwijających się, jeżdżąc po świecie. Jakie linie podziału się rysowały?

W dalszym ciągu ważny jest umowny podział między krajami rozwiniętymi i rozwijającymi się. Część państw rozwiniętych w ramach porozumienia paryskiego zobowiązała się, że będzie regularnie informować kraje rozwijające się o skali swojego wsparcia finansowego. Przedmiotem intensywnej dyskusji jest obecnie to, w jaki sposób to wsparcie będzie komunikowane, na ile będzie ono stanowiło systemową część reguł katowickich, a także to, na ile zrealizowane zostanie zobowiązanie podjęte w 2009 r. przez państwa rozwinięte, mówiące o potrzebie zmobilizowania 100 mld dol. rocznie dla krajów rozwijających się.

Singapur jest w dalszym ciągu krajem rozwijającym się, a przecież jest jednym z najbogatszych państw, licząc jego PKB per capita. Jest również bardzo aktywny w dyplomacji klimatycznej. Ma dobry, solidny i mądry zespół negocjatorów, który wspiera budowanie kompromisów na świecie.

Mamy grupę państw afrykańskich, dla których fundamentalnym wyzwaniem jest adaptowanie się do zmian klimatu. Muszą one bowiem na co dzień mierzyć się z takimi problemami, jak upustynnienie czy brak wody.

Dla krajów wysp Pacyfiku fundamentalne wyzwanie to zagrożenie egzystencjalne wynikające z podnoszącego się poziomu wód w morzach i oceanach. Dla krajów arabskich odchodzenie od tradycyjnych paliw to podkopanie ich dotychczasowego modelu rozwoju gospodarczego. Kraje te intensywnie szukają dla siebie nowych ścieżek wzrostu. Z kolei kraje Ameryki Łacińskiej stoją przed wyzwaniami związanymi z urbanizacją i postępującą degradacją lasów tropikalnych, czyli zielonych płuc całej planety.

Każdy z tych bloków ma swoje oczekiwania w stosunku do Katowic i gotowe do bronienia tych idei zespoły negocjatorów. Naszym zadaniem jest takie wsparcie wszystkich stron, abyśmy na końcu mogli znaleźć porozumienie akceptowalne dla wszystkich.

Podczas szczytu klimatycznego w Paryżu dbano o kulę ziemską również w sensie dosłownym . Fot. Bloomberg

Widać, że na świecie miasta stają się megamiastami. Coraz więcej ludzi ze wsi i mniejszych miasteczek ciągnie do miast. Jakie wyzwania stoją przed miastami, które konsumują coraz więcej surowców?

Jesteśmy w momencie bezprecedensowej urbanizacji świata. W 1800 r. 2 proc. populacji świata mieszkało w miastach, obecnie jest to już połowa mieszkańców planety. W 2050 r. będzie to nawet 75 proc.

Miasto rządzi się innymi wyzwaniami. Dziś głównym problemem metropolii jest komunikacja. Właśnie dlatego intencją Polski w trakcie COP24 jest zwrócenie uwagi na kwestie czystego transportu.

Zaproponowaliśmy katowickie partnerstwo dla elektromobilności „Driving Change Together Partnership”, które ma łączyć miasta w odpowiadaniu na te wyzwania. Chcielibyśmy w ten sposób wzmocnić współpracę, której głównym celem będzie pomoc krajom rozwijającym się w uniknięciu błędów, które napotkały wcześniej państwa rozwinięte wprowadzające zero i niskoemisyjny transport.

Dzisiaj to miasta w krajach rozwiniętych są w forpoczcie myślenia o tym, jak ma wyglądać świat. Coraz częściej zamyka się centra dużych metropolii przed samochodami spalinowymi poprzez wprowadzenie różnego rodzaju ograniczeń. Do tego faworyzuje się drogi i ścieżki dla pieszych oraz rowerów kosztem samochodów. Na naszych oczach odbywa się kompleksowa przemiana modelu życia ludzi w miastach.

Te właśnie kwestie będą przedmiotem światowego dialogu w ramach wspomnianego partnerstwa, którego inauguracji w Katowicach dokona premier Mateusz Morawiecki. Częścią deklaracji jest powołanie forum o takiej samej nazwie, którego pierwsza edycja odbędzie się w przyszłym roku w Polsce. Będzie ono zakotwiczone w światowym procesie klimatycznym w ramach konwencji UNFCCC (United Nations Framework Convention on Climate Change – Ramowa Konwencja Narodów Zjednoczonych w sprawie zmian klimatu). Propozycja ta pozycjonuje nasz kraj jako lidera kreowania nowego myślenia w zakresie polityki klimatycznej. Na rosnącej fali elektromobilności pozwoli nam to pokazać Polskę z jej dokonaniami i pozycjonować nasz kraj jako światowy hub w tym zakresie.

Kryzys może być szansą. Jaka jest szansa na globalną zmianę?

Gdybyśmy cofnęli się do 1988 r. i próbowali mentalnie zmierzyć nieprawdopodobny skok, który dokonał się w Polsce, w naszych miastach, to jesteśmy wiarygodnym partnerem dla metropolii takich jak Dżakarta, Kair, Lagos czy Meksyk. Dzięki naszym doświadczeniom, możemy ich zachęcić, żeby odważyli się myśleć o swojej przyszłości w perspektywie 30 lat w sposób bardziej nowatorski, a nawet przełomowy, bo w ten sposób może się im udać dużo osiągnąć.

To nie jest wyłącznie zmiana technologiczna, ale też organizacyjna, ponieważ kryje się za tym nie tylko upowszechnienie czystych pojazdów, ale i rozwój transportu publicznego. Czy mamy nawyk korzystania z autobusu zamiast samochodu, czy jest to tylko wyjątek od reguły.

Ta praca jest przed nami, a COP24 kontrybuuje, żeby tworzyć globalną świadomość – do jakiego stopnia nasz model cywilizacyjny może toczyć się w ten sam sposób jak dotychczas, a które elementy wymagają głębszej refleksji i w konsekwencji zmiany.

Mogą Ci się również spodobać

Trans Polonia kupiła Orlen Transport

PKN Orlen otrzymał za swoją firmę 84,5 mln zł. Wkrótce powinien też sfinalizować transakcję ...

#RZECZoBIZNESIE: Rafał Pasieka: Zostawiliśmy konkurencję w tyle

Dzisiaj stacje paliw konkurują światem korzyści – mówi Rafał Pasieka, dyrektor wykonawczy ds. marketingu ...

Wenezuela w spirali śmierci

Kraj z największymi zasobami ropy na świecie, ma najniższe w historii wydobycie czarnego złota. ...

Głosowanie nad przepływami kołowymi

W najbliższych dniach ma się odbyć głosowanie regulatorów energetyki państw członkowskich w sprawie wniosku ...

PGNiG chce wytwarzać wodór

Koncern zamierza zostać jednym z liderów rozwoju technologii wodorowych w naszym kraju. Surowiec planuje ...

Huragany spowolniły pompy w USA

Spadło tempo wzrostu produkcji ropy w USA. Eksperci widzą w tym spowolnienie „drugiej rewolucji ...