Sasin pisze list do europosłów. Chodzi o polskie kopalnie

Parlament Europejski (PE) pracuje nad rozporządzeniem dotyczącym redukcji emisji metanu. Może to oznaczać szybsze zamykanie kopalń, niż wynikałoby to z umowy społecznej. Wicepremier, minister aktywów państwowych Jacek Sasin pisze list do polskich europosłów o pomoc w zmianie przepisów i występuje wraz z propozycją zmian w rozporządzeniu. Na grudniowej Radzie UE ds. energii, polski głos w tej sprawie jednak nie przebił się.

Publikacja: 21.02.2023 14:49

Wicepremier Jacek Sasin

Wicepremier Jacek Sasin

Foto: Fotorzepa, Jerzy Dudek

W związku z prowadzonymi w Parlamencie Europejskim pracami nad rozporządzeniem Parlamentu i Rady w sprawie redukcji emisji metanu w sektorze energetycznym, Jacek Sasin zwraca uwagę w liście do treści, którego dotarła „Rzeczpospolita”, na niekorzystne dla strony polskiej zapisy, które w proponowanym kształcie mogą doprowadzić do poważnego kryzysu społeczno-ekonomicznego w branży górniczej, spowodowanego koniecznością przedwczesnego zamknięcia większości działających w Polsce podziemnych kopalń węgla kamiennego.

Nowe rozporządzenie metanowe

Projekt rozporządzenia zakłada zmniejszenie emisji metanu z szybów kopalń działających i kopalń nieczynnych. Pierwotnie Komisja Europejska zaproponowała bardzo restrykcyjne parametry tj. 0,5 tony metanu/kilotonę wydobywanego węgla do 2031 r. Następnie po osiągnięciu porozumienia przez Radę ds. Transportu, Telekomunikacji i Energii (TTE), zaproponowano zmianę projektu w taki sposób, aby od 1 stycznia 2027 r. obowiązywało ograniczenie emisji metanu szybami wentylacyjnymi w kopalniach węgla kamiennego emitujących powyżej 5 ton metanu/kilotonę wydobywanego węgla, a od stycznia 2031 r. - 3 tony metanu/kilotonę węgla w przeliczeniu rocznym na kopalnię i na operatora, jeżeli jeden podmiot prowadzi kilka kopalń.

Czytaj więcej

Ceny uprawnień do emisji CO2 przebiły historyczną granicę 100 euro

Obecnie wskaźnik emisji metanu dla kopalń metanowych mieści się w przedziale od 5,3 do 13,5 ton metanu/kilotonę wydobywanego węgla. „Biorąc pod uwagę, że górnictwo sięga po coraz głębsze pokłady, ilość metanu w przeliczeniu na tonę będzie się zwiększać, ponieważ jego zawartość w złożu co do zasady rośnie wraz z głębokością. Obecnie to wentylacja jest podstawowym sposobem rozrzedzania gazów niebezpiecznych w podziemnych wyrobiskach kopalni. System wentylacji górniczej został tak zaprojektowany, aby dostarczyć górnikom świeżego powietrza i nie stwarzać bezpośredniego zagrożenia dla zdrowia i życia pracujących górników.” – czytamy w liście.

Ministerstwo Aktywów Państwowych, które nadzoruje energetykę wskazuje, że na świecie nie istnieją dostępne rozwiązania, które pozwoliłyby na gospodarcze wykorzystanie metanu z szybów wentylacyjnych, jeśli jego stężenie w powietrzu wynosi mniej niż 0,5 proc.. Z kolei istniejące technologie za próg opłacalności ekonomicznej i energetycznej wskazują stężenie metanu w powietrzu na poziomie 1,0 - 1,2 proc. Zgodnie z obowiązującymi w Polsce przepisami stężenie metanu w szybach wentylacyjnych może wynosić maksymalnie 0,75 proc.. Uwzględniając wahania ciśnienia atmosferycznego, operatorzy kopalń starają się utrzymywać te stężenia metanu w szybach wentylacyjnych na poziomie gwarantującym nieprzekroczenie dopuszczalnych norm w przypadku nagłych zmian ciśnienia. „Stężenie metanu w szybach wentylacyjnych jest na zbyt niskim poziomie -oscyluje w granicach 0,06 proc. - 0,45 proc., co wyklucza jego gospodarcze wykorzystanie” – argumentuje resort podkreślając, że trudno tego rodzaju metan zagospodarować.

„Szybkie zamknięcie kopalń – więcej węgla z importu”

Zdaniem polskiego rządu, przyjęcie rozporządzenia w proponowanym brzmieniu może zlikwidować większość kopalń węgla kamiennego w Polsce w ciągu kilku lat. „Dodatkowe koszty dostosowania się branży do rozporządzenia nie zostały uwzględnione w notyfikacji pomocy publicznej dla sektora górnictwa węgla kamiennego. Obecny kształt rozporządzenia nie zawiera postanowień wspierających poszukiwania innowacyjnych rozwiązań technologicznych, a także wsparcia inwestycyjnego dla podmiotów, które będą musiały dostosować się do jego postanowień” – dodaje w liście Sasin.

Czytaj więcej

Sasin: Umowa polsko-koreańska na atom w połowie roku

Jego zdaniem, kopalnie szybko staną się nierentowne, co będzie oznaczało ich likwidację lub postawienie w stan niewypłacalności. Argumentu dotyczącego dostępnych technologii także nie wzięto pod uwagę. Propozycja Komisji tworzy tylko dwa rozwiązania: zamknięcie kopalń metanowych albo płacenie kar. W dłuższej perspektywie wdrożenie ww. przepisów w obecnym kształcie może doprowadzić do bankructwa sektora górniczego w Polsce, a tym samym do likwidacji tysięcy miejsc pracy. „Węgiel będzie trzeba importować, gdyż polska gospodarka będzie go nadal potrzebować, co dobitnie pokazały wydarzenia z ubiegłego roku. Dodatkowo te działania będą prowokować emisje gazów cieplarnianych związanych z transportem. Dotychczas węgiel energetyczny importowano z RPA, Kolumbii i Kazachstanu, gdzie obowiązują mniej restrykcyjne przepisy dotyczące emisji gazów cieplarnianych. Dla środowiska naturalnego likwidacja kopalń w Polsce, a ich rozwój w krajach trzecich, będzie sumarycznie rozwiązaniem dużo gorszym” – argumentuje Sasin.

W opinii polskiego rządu projekt rozporządzenia powinien prowadzić do ograniczenia emisji metanu, zgodnie z zasadami proporcjonalności, poprzez położenie większego nacisku na podjęcie działań umożliwiających uzyskanie maksymalizacji efektów środowiskowych w efektywny kosztowo sposób w poszczególnych sektorach. „Nie uchylamy się od podejmowania działań na rzecz ograniczenia emisji metanu z kopalń, jednak zaproponowane kryteria i obostrzenia w aktualnej sytuacji branży wydobycia węgla kamiennego oraz sytuacji geopolitycznej są niemożliwe do zaakceptowania.” – argumentuje w liście Sasin.

Polska propozycja

MAP ma własną propozycję zmian w rozporządzeniu. „Aby nie doprowadzić do załamania sektora górniczego, jak i nie doprowadzić do niedoborów paliwa grzewczego dla tysięcy odbiorców w Polsce, proponujemy zmiany w treści rozporządzenia w Rozdziale IV, Emisje metanu w sektorze węglowym, poprzez zmianę parametrów” – podaje wicepremier. Chodzi o zmianę poziomu 5 ton metanu na kilotonę na 8 ton. To będzie wymagać od spółek podjęcia szeregu działań, aby emisja w przeliczeniu na tonę nie zwiększała się”. Rząd proponuje także zwiększenie okresu przejściowego na ograniczenie emisji metanu do 2032 r. - czas ten będzie wykorzystany na pozyskanie innowacyjnych technologii, przetestowanie, opatentowanie, produkcję i zainstalowanie w kopalniach. Wreszcie rząd chciałby wprowadzenia przepisów do rozporządzenia gwarantujących przyznanie dodatkowych środków na działalność badawczą i rozwojową (RaD) dla operatorów i instytutów badawczych w celu zagwarantowania finansowania niezbędnych badań i testów, które posłużą do spełnienia określonych wymogów oraz wprowadzenie przepisów umożliwiających zabezpieczenie finansowania operatorom inwestycji w wychwytywanie i magazynowanie metanu.

Warto jednak zwrócić uwagę w grudniu na Radzie– spotkaniu ministrów energii państw UE – Polska głosowała przeciwko rozporządzeniu. „Niestety, głos Polski – głos rozsądku – był w tym przypadku odosobniony” – argumentował kilka dni temu resort klimatu i środowiska.

„Kwestia rozporządzenia Parlamentu i Rady w sprawie redukcji emisji metanu w sektorze energetycznym oraz zmieniającego rozporządzenie (UE) 20191942 może okazać się kluczowa dla stabilnego funkcjonowania sektora górnictwa węgla kamiennego w Polsce w kolejnych latach, dlatego proszę pomoc i podjęcie niezbędnych działań w celu zmiany ww. przepisów, w sposób umożliwiający bezpieczne funkcjonowanie branży.” - kończy list skierowany do 52 polskich członków Parlamentu Europejskiego. Obecnie trwają prace nad rozporządzeniem w Parlamencie Europejskim. Po tym, jak swoje stanowisko przyjmie PE, rozpoczną się negocjacje ostatecznego kształtu rozporządzenia między Parlamentem a Radą.

Kogo może dotknąć rozporządzenie?

Chodzi przede wszystkim o Polską Grupę Górniczą i Jastrzębską Spółkę Węglową. Polska Grupa Górnicza (PGG), która emituje rocznie 274 mln m sześc. metanu (85 mln jest ujmowane, a o kolejne 30 mln można zwiększyć jego wychwytywanie). Spółka wskazuje jednak, że 160 mln m sześc. to jest to, co jest w powietrzu wentylacyjnym, na co nie ma obecnie skutecznej technologii ujęcia. Oznaczałoby to, że już w 2027 roku pierwsze kopalnie PGG mogłyby zostać zamknięte.

Jastrzębska Spółka Węglowa (JSW) podkreśla, że rozporządzenie nie zakłada ograniczenia działalności kopalń, lecz redukcję emisji. I przedstawia swój plan. „Obecnie realizujemy program redukcji emisji metanu z kopalń. Chcemy zwiększyć ujęcie metanu systemem odmetanowania powyżej 50 proc. i prawie w całości ten metan wykorzystywać do produkcji energii elektrycznej i cieplnej. Te zadania są ujęte w strategii środowiskowej JSW” – podkreślało kilka dni temu biuro prasowe firmy. JSW przyznaje, że problemem nierozwiązanym jest emisja metanu z szybów wentylacyjnych.

Nowych regulacji nie obawia się zaś lubelska Bogdanka, gdzie poziom „zametanowienia” kopalń jest znacznie mniejszy niż kopalń na Śląsku. „Proponowany projekt rozporządzenia nie będzie wpływał na funkcjonowanie Bogdanki, ponieważ prowadzona przez spółkę produkcja powoduje marginalną emisję metanu” – informuje nas firma.

W związku z prowadzonymi w Parlamencie Europejskim pracami nad rozporządzeniem Parlamentu i Rady w sprawie redukcji emisji metanu w sektorze energetycznym, Jacek Sasin zwraca uwagę w liście do treści, którego dotarła „Rzeczpospolita”, na niekorzystne dla strony polskiej zapisy, które w proponowanym kształcie mogą doprowadzić do poważnego kryzysu społeczno-ekonomicznego w branży górniczej, spowodowanego koniecznością przedwczesnego zamknięcia większości działających w Polsce podziemnych kopalń węgla kamiennego.

Pozostało 95% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Węgiel
Polski dostawca maszyn górniczych sprzedał swój biznes w Rosji
Materiał Promocyjny
Wykup samochodu z leasingu – co warto wiedzieć?
Węgiel
CBA w Bogdance. Nieoficjalne: Na celowniku były prezes i osoba powiązana z Suwerenną Polską
Węgiel
Funkcjonariusze CBA wkroczyli do Bogdanki
Węgiel
Jest nowy prezes JSW. Nie ma dużego doświadczenia w górnictwie
Węgiel
Porządki kadrowe w Bogdance. Nowa rada nadzorcza odwołała zarząd