Koszty produkcji wodoru będą szybko maleć

A driver places a hydrogen fuel pump into a Mirai hydrogen fuel powered automobile, manufactured by Toyota Motor Corp., at Royal Dutch Shell Plc's first U.K. hydrogen refueling station in Cobham, U.K., on Wednesday, Feb. 22, 2017. Shell, crafting a strategy to wean itself off oil, is expanding its operations in the refueling market for hydrogen cars. Photographer: Chris Ratcliffe/Bloomberg

1,40 dol. za kilogram w 2030 r. i nawet 80 centów w 2050 r. – takie mają być koszty produkcji wodoru według opublikowanego przez BloombergNEF raportu.

– Przy takich kosztach zielony gaz stanie się opłacalny i stworzy okazję do wdrożenia czystej gospodarki – prognozuje Kobad Bhavnagri odpowiedzialny za projekty specjalne BloombergNEF.

 

CZYTAJ TAKŻE: Arabowie inwestują w wodór

Stawki te oznaczają co najmniej dwu-, a może i czterokrotny spadek kosztów, a zatem i cen, tego paliwa. Dziś sięgają one od 2,50 do 6,80 dolara za kilogram. – W przypadku osiągnięcia przez przemysł efektu skali wodór będzie mógł być produkowany z energii solarnej, wiatrowej, osiągając te same ceny w Europie i Azji co gaz ziemny – uzupełnia Bhavnagri.
W ten sposób analitycy szacownej agencji dołączają do chóru entuzjastycznych głosów, które okrzyknęły wodór „paliwem XXI wieku”. W tym chórze jest też Departament Energii USA określający ten gaz mianem „czystego nośnika energii”.

 

A hydrogen fuel pump sits in its holder at Royal Dutch Shell Plc’s first U.K. hydrogen refueling station in Cobham, U.K./Bloomberg

 

Nasi rodzimi eksperci są sceptyczni. – Pięćdziesiąt lat temu wodór był paliwem przyszłości, dziś również jest paliwem przyszłości – podsumowuje z przekąsem prof. Władysław Mielczarski, badacz z Politechniki Łódzkiej. Jego zdaniem kluczowe znaczenie dla potencjalnej paliwowej rewolucji będą miały raczej koszty adaptacji do jego zastosowania. – Nawet jeśli byłby za darmo, koszty jego użytkowania są bardzo wysokie. To bardzo wybuchowe paliwo – dodaje.
Polskie firmy jednak zaczynają z wodorem eksperymentować. Pod koniec ubiegłego roku plan wytwarzania wodoru z OZE ogłosiło Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo. Projekt badawczo-rozwojowy ELIZA ma polegać na wytwarzaniu zielonego gazu za pomocą elektrolizy i wtłaczaniu do magazynów gazu. PGNiG uznaje produkcję wodoru za jeden z perspektywicznych obszarów rozwoju grupy.

 

 

Z kolei spółka PGE Energia Odnawialna uruchomiła budowę instalacji opartej na koncepcji power-to-gas, zintegrowanej z farmą wiatrową. Tu w grę wchodzi innowacyjny elektrolizer pozwalający produkować m.in. wodór. Nad zielonym paliwem ma się też zastanawiać JSW, wskazując to jako ciekawą opcję dla wykorzystania gazu koksowniczego, który zawiera ponad 50 proc. wodoru.

 

CZYTAJ TAKŻE: Lotos stawia na rozwój wodoru

– Kluczowe dla takich technologii będzie następne dziesięć lat – mówi „Rzeczpospolitej” prof. Konrad Świrski z Politechniki Warszawskiej. Według niego o kierunku, w jakim pójdzie energetyka, decydują fundusze przeznaczane na badania. Sądząc po zainteresowaniu decydentów z całego świata, może to być właśnie wodór.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Nowy członek rady nadzorczej PGE

Minister Skarbu Państwa powołał do rady nadzorczej PGE Marka Pastuszkę – poinformowała spółka. „W ...

W czasach klimatycznego kryzysu to odnawialnie źródła energii są szansą

Przez lata wiatraki czy panele były egzotyczną technologiczną ciekawostką. Z dnia na dzień stały ...

Energetyka morska stanie się konkurencją węgla

W 2025 r. energia z morskich farm wiatrowych ma kosztować nie więcej niż 80 ...

Ukraiński prąd szybko zielenieje

Nasz sąsiad wykorzystuje coraz więcej źródeł odnawialnych do produkcji prądu. Przez rok Ukraina potroiła ...

Rząd zajmie się dziś rekompensatami dla przemysłu

Rada Ministrów ma się dziś zająć kwestią rekompensat dla branż energochłonnych, których konkurencyjność ucierpiała ...

Czysta ropa popłynie do Polski za blisko trzy tygodnie

Dziś w Warszawie przedstawiciele Transneft przedstawili Polakom i Niemcom plan wznowienia dostaw jakościowej ropy ...