Kanada sprzedaje trzy czwarte swoich towarów i usług w USA. Dostarcza prawie całą swoją ropę jednemu odbiorcy – Stanom Zjednoczonym (około 60 proc. amerykańskiego importu ropy, czyli około 4 mln baryłek dziennie). Teraz ma nastąpić zwrot o 180 stopni.

Czytaj więcej

Kanada i Wielka Brytania kuszą Chiny. Waszyngton grozi konsekwencjami

Kanadyjski rurociąg do Pacyfiku

Według „Financial Times” (FT) kanadyjski premier Mark Carney zamierza przekształcić Kanadę w „supermocarstwo energetyczne” poprzez „zerwanie” jej zależności od rynku amerykańskiego. Carney ogłosił, że kanadyjska prowincja Alberta złożyła plany budowy rurociągu o długości ponad 1000 km, który do września 2027 r. ma sięgnąć zachodniego wybrzeża Kolumbii Brytyjskiej.

„Kanada ma niepowtarzalną okazję, szansę, która ukształtuje naszą przyszłość” – powiedział premier, cytowany przez FT. Jak wyjaśnił, trasa rurociągu będzie zgodna z „istniejącą trasą przez górski korytarz do naszego wybrzeża Pacyfiku”. Określił rurociąg jako „bramę do najszybciej rozwijających się rynków świata”.

Czytaj więcej

Kanada przeciw Trumpowi. Mark Carney buduje kraj odporny na presję USA

Wcześniej premierka Alberty Danielle Smith poinformowała o planach podwojenia produkcji ropy naftowej w tej prowincji i zbudowania do 2035 r. rurociągu, który ma generować „miliardy dolarów dochodu w nadchodzących dekadach”.

W planach władz Kanady jest też budowa pięciu terminali w ciągu następnej dekady. Dzięki temu kraj „ponad trzykrotnie” zwiększy swoją produkcję skroplonego gazu ziemnego. Ottawa wyda też 10 mld dolarów kanadyjskich (7 mld dol. USA) na modernizację portu w Vancouver.

Trump grozi, Kanada wybiera Chiny i UE

„Financial Times” zauważa, że obietnice Carneya dotyczące rozwoju handlu zagranicznego i przeorientowania go na Azję były następstwem gróźb Trumpa o nałożeniu 100-procentowe cła na Kanadę oraz jego oświadczeń, że Kanada powinna stać się 51. stanem USA. Wcześniej prezydent USA wielokrotnie mówił o możliwej aneksji Kanady, zwracając się publicznie do ówczesnego premiera Justina Trudeau, twierdząc, że jeśli Kanada przyłączy się do USA, Kanadyjczycy będą płacić niższe podatki i otrzymają silniejszą ochronę militarną.

Czytaj więcej

Kanada odpowiada na kryzys energetyczny. Chce zwiększyć eksport surowców

Trudeau wykluczył taką aneksję, stwierdzając, że „nie ma mowy”, aby Kanada stała się częścią Stanów Zjednoczonych. Ówczesny premier Kanady przypisał wypowiedzi Trumpa chęci pozyskania bogactw mineralnych kraju.

Niezawisłości Kanady broni też brytyjski król Karol III, który jest głową także tego państwa. Odwiedził Ottawę w maju 2025 r. z okazji uroczystego otwarcia parlamentu i oświadczył, że Kanada pozostaje krajem „silnym i wolnym”.

W styczniu Kanada i Chiny zgodziły się na stopniowe obniżanie wzajemnych ceł i rozszerzanie więzi gospodarczych w obliczu narastających napięć handlowych między USA a Kanadą. Ottawa wzmacnia też więzi z Unią Europejską, m.in. zwiększając eksport LNG do Wspólnoty.