Przed godziną 11 miało dojść do eksplozji. W chwilę później nad instalacją pojawiły się płomienie i gesty dym.

– Wdrożono wszystkie standardowe procedury prewencyjne. Zakładowa Straż Pożarna natychmiast podjęła i prowadzi działania w miejscu zdarzenia – poinformowało biuro prasowe spółki. Pozostałe instalacje zakładu mają pracować bez zakłóceń. Nie ma informacji o poszkodowanych.

Czytaj więcej

Baltic Pipe otwarty. Morawiecki: Gazociągiem Nord Stream płynęła ukraińska krew

Jak poinformowała „Rzeczpospolitą” prokurator Iwona Śmigielska–Kowalska, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Płocku, są dwie ofiary śmiertelne. – Nie znam jeszcze żadnych szczegółów, na miejsce pojechał prokurator – powiedziała Śmigielska-Kowalska.

Jak poinformowało biuro prasowe Orlenu, przyczyną pożaru był zapłon pieca na instalacji Hydroodsiarczania Gudronu, uruchamianej po przeprowadzonym remoncie. Ogień udało się ugasić w ciągu pół godziny. Służby ochrony środowiska przeprowadziły badania, które nie zarejestrowały przekroczeń norm jakości powietrza. – Oznacza to, że na żadnym etapie nie było zagrożenia środowiskowego dla mieszkańców Płocka i okolic – podała spółka w komunikacie.

Prezes Orlenu Daniel Obajtek powołał komisję, która ma przeanalizować okoliczności zdarzenia. Po godz. 15 poinformowano, że zakład pracuje bez zakłóceń.