OPEC obniża wydobycie

Bloomberg

Dosłownie rzutem na taśmę kraje członkowskie OPEC zdecydowały się na obniżenie wydobycia ropy o 5 proc. Tyle, że cięcie limitów nie dotyczy kilku krajów, w tym Iranu, Nigerii i Libii. A Arabia Saudyjska nadal będzie pompować ponad 10 mln baryłek dziennie.

Ceny ropy natychmiast wzrosły do 48 dol. za baryłkę Brenta. Ograniczenie oznacza obniżenie wspólnego limitu OPEC do 32,5-33 z obecnych 33,24 mln baryłek ropy dziennie. To pierwsza taka decyzja od 8 lat, całkowicie nieoczekiwana na rynku, ale i przyjęta z dużym sceptycyzmem.

Ze zgody kartelu najbardziej cieszą się Rosjanie, bo będą korzystać z wyższych cen, a mogą wydobywać ile chcą, oraz Wenezuelczycy, bo z powodu mniejszych inwestycji nie są w stanie pompować tyle, ile wynosiły ich limity.

Ale nawet dzisiaj, już po pierwszej reakcji rynku cena ropy jest zbyt niska dla prawie wszystkich krajów członkowskich OPEC. Podczas gdy we środę baryłka Brenta kosztowała poniżej 46 dol. za baryłkę, zdaniem Międzynarodowego Funduszu Walutowego Saudyjczycy mogliby zbilansować budżet, gdyby płacono za nią 67 dol., dla Irańczyków cena ta wynosi trochę mniej – 61,50 dol. Obydwa kraje, które teraz decydują o tym, co dzieje się w OPEC będą miały w tym roku deficyty finansów publicznych: Arabia Saudyjska na poziomie 13,5 proc., a Iran – 2,5 proc. W znacznie lepszej sytuacji są Irakijczycy, którym do zbilansowania budżetu wystarczy cena 42 dol. za baryłkę.

O porozumieniu zdecydowali, jak zawsze Saudyjczycy, dla których jednak finanse publiczne okazały się ważniejsze od walki z amerykańskimi łupkami. Zdaniem analityków najważniejsze jest to,że ceny ropy, jeśli podskoczą do ok 60 dol. za baryłkę, to stworzą warunki do inwestowania przez wielkie koncerny naftowe. Chalid al-Falih, saudyjski minister ds ropy przekonywał w Algierze,że cena 50 dol. za baryłkę, byle byłaby trwała,będzie już satysfakcjonująca.

Tyle,że nie zmienia to faktu,że na rynku ropy jest nadal zbyt dużo, nawet po cięciu wydobycia przez kartel. Rosjanie właśnie poinformowali,że we wrześniu osiągnęli rekord- 11,1 mln baryłek ropy dziennie,czyli o 400 mln baryłek więcej, niż w sierpniu. Więcej chcą wydobywać Meksykanie i Norwegowie, którzy do OPEC nie należą. – Saudyjczycy wierzą,że takie małe obniżenie wydobycia wystarczy,by diametralnie zmienić sytuację na rynku, a co za tym idzie dać impuls wzrostowi przychodów z eksportu. Mogą się bardzo pomylić – uważa Jamie Webster z Center on Global Energy Policy w Nowym Jorku.

Mogą Ci się również spodobać

Rosja szykuje się na gazowy rozwód z Unią

Kreml jest przekonany, że popyt na gaz ze Wschodu będzie w Europie spadał. Dlatego ...

E.ON sprzedał złoża rosyjskiemu miliarderowi

Mocno zadłużony niemiecki koncern energetyczny E.ON sprzedał swoje norweskie złoża ropy i gazu rosyjskiemu ...

Biały Dom popiera sprzeciw Danii wobec Nord Stream 2

Biały Dom przekonuje Danię, by nie zmieniała swojego stanowiska wobec rozbudowy Gazociągu Północnego. Dania ...

Budujmy swoje rury

W Unii Europejskiej trwa batalia o rozbudowę rurociągu Nord Stream. Rosjanie nie chcą, aby ...

Chiny największym importerem amerykańskiej ropy

Już nie Kanada, ale Chiny są największym importerem amerykańskiej ropy naftowej. W lutym Chińczycy ...

#RZECZoBIZNESIE: Krzysztof Kwiatkowski: Smog rosnącą siłą polityczną w Polsce

Nie ma lepszej zachęty do podejmowania decyzji niż świadomość Polek i Polaków. Świadomość ludzi ...