Szwajcarskie statki pod amerykańską ścianą

To prawdziwy paradoks, że światowym hegemonem w układaniu gazociągów na dnie mórz jest firma z kraju, który morza nie ma. Szwajcarska spółka musi teraz wybrać między Rosją a USA.

 

Dwaj senatorowie USA opublikowali dziś list skierowany do szwajcarskiego budowniczego gazociągu Nord Stream-2 – firmy Allseas. Treść zawiera czytelną groźbę. Jeżeli w piątek (20 grudnia), czyli w dzień kiedy uchwalone sankcje zaczną obowiązywać wraz z podpisem Trumpa, Szwajcarzy wciąż będą pracować w duńskich wodach, to stracą amerykański rynek.
„To pismo ma oficjalnie zawiadomić was, waszych współpracowników, waszą firmę i waszych akcjonariuszy. Ta ustawa (budżet Pentagonu-red) została przyjęta specjalnie po to, by natychmiast zatrzymać prace waszej firmy przy gazociągu Nord Stream-2…  Rozumiemy, że Rosja płaci wszystkim krajom duże pieniądze za zakończenie budowy gazociągu NS-2. Jednak skutki tego, że wasza firma będzie kontynuować prace, nawet przez jeden dzień po tym, jak prezydent podpisze ustawę o sankcjach – narazi waszą firmę na niszczące i potencjalnie fatalne sankcje prawne i ekonomiczne” – ostrzegli senatorowie Ted Cruise i Ron Johnson.

 

Senatorowie wyliczają plagi, które dotkną Szwajcarów, jeżeli nie wycofają się z budowy: zablokowanie majątku Allseas w USA, w tym siedziby spółki w Houston; firma zostanie odcięta od amerykańskiego rynku, wszelkie transakcje z amerykańskimi podmiotami zostaną zakazane, a więc także rozliczenia w dolarach (a takie są m.in. z Gazpromem-red). Kierownictwo firmy utraci swoje amerykańskie aktywa i otrzyma zakaz wjazdu do USA.
Jak znam życie, to te ostatnie restrykcje, bijące bezpośrednio w tłuste szwajcarskie koty, mogą przeważyć w podjęciu przez Allseas decyzji o wycofaniu się z budowy Nord Steram-2. Jeżeli tak się stanie, to niezależnie od tego czy gotowe jest 80 proc. czy 89 proc. gazociągu, dopóki trzeba kłaść rury w wodzie, nikt tego poza Szwajcarami nie potrafi zrobić. Gazprom pozostanie z ręką w Bałtyku.

 

Pioneering Spirit, fot. mat. pras.

Prywatna firma powstała w 1985 r, położyła już na dnie mórz ponad 20 tysięcy kilometrów rur o dużych przekrojach, bo w tym się specjalizuje. Jest tak dobra, że może kłaść rury na głębokości nawet 4 km. Jest w takich pracach monopolistą, jej największe rynki to Australia, Brazylia i USA, a w ostatnim czasie także Europa dzięki Gazpromowi. Jej specjalistyczny statek Pioneering Spirit, to najdłuższa na świecie jednostka tego typu (324 m) pozwalająca najszybciej układać gazociągi. Zaprojektowali ją sami Szwajcarzy, zbudowali Koreańczycy a kosztowała, bagatela, 2,6 mld dol.. Statek jest nowy, pracuje od dwóch lat i retorycznym pozostaje pytanie, czy właścicieli stać na bezrobocie jednostki.

W środę budowniczych Nord Steram-2 wsparła kanclerz Niemiec. Nie wiem jednak czy słowa wystarczą, by przekonać Szwajcarów do pozostania w duńskich wodach. Na pewno ze szwajcarską dokładnością policzą, ile stracą ignorując sankcje. I nie będą mieli skrupułów, by powiedzieć goodbye Gazpromowi.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Sankcje wobec Wenezueli uderzą w USA

Amerykańskie sankcje wobec sektora paliwowego Wenezueli najbardziej odczują rafinerie w…USA. Ceny ropy już poszły ...

Kazachstan rezygnuje z atomu

Kraj posiadający największe zasoby uranu na świecie zrezygnował z budowy u siebie pierwszej elektrowni ...

PGE spodziewa się spadku zużycia energii

Polska Grupa Energetyczna spodziewa się spadku zużycia energii elektrycznej  z powodu pandemii koronawirusa. Nie ...

Wspólna oferta na polskie aktywa EDF

PGE, Enea, Energa oraz PGNiG Termika złożyły ofertę wstępną na zakup akcji i udziałów ...

Biały Dom nie rusza rezerw ropy

Amerykańska administracja zmieniła swoją wcześniejszą decyzję o sprzedaży ropy z rezerw strategicznych. Rezerwy pozostaną ...