Arabia Saudyjska podjęła decyzję o wstrzymaniu działania strategicznego rurociągu naftowego Wschód-Zachód w reakcji na serię ataków dronów. Według Rijadu bezzałogowce zostały wystrzelone z terytorium Iraku, gdzie działają wspierane przez Iran bojówki.
W odpowiedzi na ten atak, Irak odwołał w sobotę dowódcę wojskowego. Według oświadczenia biura premiera Iraku, zdymisjonowany dowódca kierował operacjami w prowincji Majsan, graniczącej z Iranem w południowo-wschodnim Iraku, która od dawna uważana jest za obszar, w którym działają i utrzymują wpływy wspierane przez Iran bojówki szyickie.
Arabia Saudyjska zamknęła rurociąg Wschód-Zachód. Groźba dalszych wzrostów cen energii
Liczący 1200 km rurociąg Wschód-Zachód stanowił ostatni dostępny korytarz eksportu saudyjskiej ropy po tym, jak Iran zablokował transport surowca przez cieśninę Ormuz z powodu trwającej od sześciu miesięcy wojny z USA.
Czytaj więcej
Amerykańskie siły zbrojne na początku września ograniczyły czas dla statków na przepłynięcie cieśniny Ormuz do dwóch przedziałów czasowych na dobę...
Saudyjskie ministerstwo energii oświadczyło, że zamknęło rurociąg w ramach środków ostrożności. Według firm monitorujących ruch statków, w ostatnich miesiącach trasą tą przepływało od 4 do 5 milionów baryłek dziennie, co stanowi 4-5 proc. globalnej podaży.
W wyniku eskalacji konfliktu na Bliskim Wschodzie ropa Brent znów gwałtownie podrożała przed weekendem, przebijając pułap 100 dolarów za baryłkę. Jak ostrzegają analitycy, jeśli wstrzymanie przepływu surowca rurociągiem Wschód-Zachód się przedłuży, zagrożone będą dostawy do odbiorców na całym świecie, w tym do Polski, co grozi dalszymi wzrostami cen energii.
Huti zacieśniają kontrolę nad żeglugą na Morzu Czerwonym
Saudyjskie MSZ przekazało, że obecnie szacowane są zniszczenia wyrządzone przez drony, nie precyzując, jak zamknięcie rurociągu wpłynie na eksport.
Atak nastąpił w czasie, gdy sprzymierzeni z Iranem rebelianci Huti w Jemenie zacieśnili swoją kontrolę nad Morzem Czerwonym. Cztery źródła w rządzie Jemenu przekazały agencji Reutera, że w piątek Huti przejęli strategiczną wyspę Perim u ujścia Morza Czerwonego, w cieśninie Bab al-Mandab. Zgłoszone w piątek podwójne ataki – na rurociąg i wyspę Perim – mogą stanowić niebezpieczną eskalację w sytuacji, gdy wysiłki dyplomatyczne mające na celu zakończenie wojny utknęły w martwym punkcie.
W sobotnim wpisie na platformie X, Ebrahim Azizi, szef komisji bezpieczeństwa narodowego irańskiego parlamentu, stwierdził: „Dopóki strona amerykańska nie zaakceptuje wszystkich warunków Iranu, dialog i negocjacje nie mają sensu”.