Z tego artykułu się dowiesz:
- Jakie były reakcje rynków na akcję USA w Wenezueli?
- W jaki sposób te wydarzenia mogą wpłynąć na światowy rynek ropy?
- Co z produkcję ropy w Wenezueli w przyszłości?
- Jakie wyzwania stoją przed wenezuelskim przemysłem naftowym?
W poniedziałek rano za baryłkę Brenta początkowo płacono 60,87 dol., o 7 centów więcej, niż na zamknięcie transakcji w ostatni piątek. Potem staniała do 6,57 dol. Amerykańska WTI była tańsza o 31 centów niż w ostatni piątek i trzeba było za nią płacić po 57,01 za baryłkę.
Nie należy się także spodziewać wyraźnych zmian cen paliw. Może być jednak ich minimalny wzrost, ponieważ brawurowy i niezwykle skuteczny atak amerykański nieznacznie umocnił dolara.
Czytaj więcej
Wiele jest niepewności co do tego, jak się rozwinie sytuacja w Wenezueli. I kto nią będzie rządzi...
Nie ma premii za ryzyko
– Po elektryzującym weekendzie, sprawa już przynajmniej częściowo się klaruje: brak eskalacji i dalszych działań militarnych sprawił, że na rynku ropy nie pojawiła się klasyczna „premia za ryzyko”, która zwykle winduje ceny w momentach podobnego napięcia. Zamiast tego głośno mówi się o potencjalnej nadpodaży, która może działać na ceny raczej prospadkowo – mówi Jakub Bogucki, analityk e-petrol.