O rekordowym eksporcie napisał Financial Times (FT), powołując się na dane z Energy Information Administration USA. W ciągu ostatniego tygodnia wielkość eksportu ropy i produktów naftowych ze Stanów Zjednoczonych wzrosła o 2 mln baryłek dziennie, pisze FT. W sumie, zgodnie z wynikami tygodnia, Stany Zjednoczone wysyłały dziennie za granicę 11,4 mln baryłek czarnego złota.

Wzrost odnotowuje się na tle apeli władz USA o ograniczenie eksportu i zwiększenie rezerw energii w kraju w celu pokrycia krajowego popytu. W październiku prezydent USA Joe Biden wezwał firmy energetyczne do obniżenia cen paliw dla odbiorców końcowych.

Czytaj więcej

Już wiadomo, dlaczego ropa naftowa tanieje

Według agencji Reuters Biały Dom może ogłosić ograniczenia w eksporcie ropy. Na razie jednak amerykańskie władze uwalniają więcej ropy z rezerw strategicznych, by zrównoważyć decyzję OPEC+ o ograniczeniu wydobycia ropy o 2 miliony baryłek dziennie.

Według wcześniej opublikowanych danych, strategiczne rezerwy ropy naftowej w USA zmniejszyły się w tygodniu zakończonym 21 października o 3,4 mln baryłek, czyli 0,8 proc., do 401,7 mln baryłek. Indeks jest na najniższym poziomie od maja 1984 r. Ponadto zapasy benzyny są niższe o 1,5 mln baryłek.

„Niedawne osłabienie dolara dało rynkowi ropy nieco wiatru w żagle, podczas gdy spadek zapasów benzyny w USA… dodał dodatkowego impulsu”, powiedział Warren Patterson, szef strategii surowcowej w ING Groep NV, cytowany przez Bloomberg.

Od czwartkowego poranka ropa marki Brent traci na wartości 0,6 proc. i kosztuje 95,49 dol./baryłka.