Słowacka firma Slovnaft poinformowała, że tranzyt rosyjskiej ropy przez terytorium Ukrainy rurociągiem „Przyjaźń” został opłacony przez stronę słowacką. Taką płatność wykonał też węgierski MOL.

Jak wynika z komunikatu prasowego słowackiej spółki, ukraińskie władze zgodziły się z propozycją Slovnaftu i MOL, aby to one zapłaciły za tranzyt rosyjskiego surowca, na który mają ważne kontrakty.

Czytaj więcej

„Przyjaźń” stanęła na Ukrainie. Rosja nie zapłaciła za tranzyt

Węgierska firma potwierdziła płatność, informuje agencja Reuters. Slovnaft zauważył, że na taki schemat zgodziła się również strona rosyjska. Rosyjskie komunikaty oraz tygodniową przerwę w dostawach całkowicie zignorowały Czechy.

Transnieft, który jest wyłącznym eksporterem rosyjskiego surowca, poinformował wczoraj, 9 sierpnia, że zapłacił za tranzyt przez południową nitkę ropociągu (w kierunku Węgier, Czech i Słowacji), ale ukraiński operator Ukrtransnafta zwrócił tę zapłatę Gazprombankowi.

Według Slovnaftu „na poziomie banku pojawiły się problemy techniczne w związku z płatnością ze strony rosyjskiej”. Podobna wersja została opublikowana w MOL. Gazprombank tłumaczył, że nie może zrealizować płatności z powodu siódmego pakietu Unii.

Czy tak rzeczywiście było? Ropa płynąca rurociągiem „Przyjaźń” nie podlega sankcjom UE. Kraje europejskie nałożyły embargo na ropę dostarczaną odbiorcom drogą morską.

Transneft ogłosił, że dziś 10 sierpnia wznowi dostawy ropy na Słowację i Węgry.