Według dziennika „Financial Times” wezwanie zostało zawarte w komunikacie końcowym spotkania ministrów energetyki i środowiska G7, które odbyło się w Niemczech.

Ministrowie podkreślili, że wojna spowodowała wzrost cen ropy, gazu i węgla, podsycając inflację, która bardzo obciąża gospodarstwa domowe o niskich dochodach, a także przedsiębiorstwa i przemysł. „Wzywamy kraje produkujące ropę i gaz do odpowiedzialnego działania i reagowania na zacieśniające się rynki międzynarodowe, pamiętając, że OPEC ma do odegrania kluczową rolę” – napisali ministrowie.

Według przedstawicieli krajów G7 „szczególnie pilna” jest także kwestia zmniejszenia zależności UE od rosyjskiego gazu ziemnego i podkreślili ważną rolę, jaką mogą w niej odegrać zwiększone dostawy skroplonego gazu ziemnego (LNG) „w celu złagodzenia potencjalnych zakłóceń w dostawach rurociągu gazu, zwłaszcza na rynki europejskie” – pisze „FT”.

Na początku tego miesiąca przywódcy G7 zobowiązali się, że stopniowo będą uniezależniać się od rosyjskich surowców, m.in. poprzez zakaz importu rosyjskiej ropy. UE dyskutuje również o możliwości embarga na rosyjską ropę, choć Węgry są temu przeciwne.

Pomimo wspólnego stanowiska G7 w sprawie ropy nie jest jasne, czy kraje produkujące ropę zwrócą uwagę na ich wezwanie do dalszych działań. Arabia Saudyjska opiera się presji Zachodu, by przyspieszyć wzrost produkcji w celu obniżenia cen, twierdząc, że wcale nie brakuje podaży – pisze dziennik.

Grupa Opec+, do której należy Rosja, ograniczyła produkcję w ramach umów o wydobycie zawartych podczas pandemii, po czym stopniowo ją przywracała w tempie 400 000 baryłek dziennie każdego miesiąca. Ceny ropy naftowej niemal podwoiły się w ciągu ostatniego roku, osiągając blisko 120 dolarów za baryłkę, osiągając najwyższy poziom od 2014 r. To doprowadzi do krytyki państw Zatoki Perskiej, takich jak Arabia Saudyjska, które wciąż dysponują wolnymi mocami produkcyjnymi. Arabia Saudyjska zasygnalizowała także w tym miesiącu, że poprze Rosję jako członka OPEC+ pomimo zaostrzenia zachodnich sankcji wobec Moskwy.

Książę Abdulaziz bin Salman, saudyjski minister energetyki, powiedział, że Rijad ma nadzieję „wypracować porozumienie z OPEC+, które obejmowałoby także Rosję”, podkreślając, że „świat powinien docenić wartość” sojuszu producentów. Jego wypowiedzi to ważny sygnał poparcia dla Rosji ze strony tradycyjnego sojusznika Stanów Zjednoczonych i pojawiła się w czasie nasilających się wysiłków Zachodu w celu odizolowania Moskwy i rosyjskiej ropy naftowej.

Czytaj więcej

Spotkanie ministrów grupy G7. "Nigdy nie uznamy granic zmienionych siłą przez Rosję"