– Dzisiejszy wzrost cen paliw jest przede wszystkim efektem zakończenia programu CPN i powrotu do wyższej stawki VAT. To jednak nie oznacza, że kolejne ruchy cen będą wynikały wyłącznie z polityki podatkowej – skomentował dr Jakub Bogucki, analityk rynku paliw z portalu e-petrol.pl.
Czytaj więcej
Minister finansów Andrzej Domański wyklucza powrót programu Ceny Paliwa Niżej. Za jego zakończenie obwinia decyzję prezydenta Karola Nawrockiego w...
Podobnego zdania jest Rafał Zywert, dyrektor Działu Prognoz i Analiz biura Reflex. – Największy gracz rynkowy, czyli Orlen, stosuje do kalkulacji cen ten sam mechanizm, co wcześniej, tylko z wyższą stawką VAT. Benzyna na większości stacji w kraju kosztuje obecnie między 7,30 zł/l a 7,65 zł/l, a olej napędowy od 8,09 do 8,40 zł/l. Podwyżka wyniosła od 65 gr do ponad 1 zł, oczywiście są różnice między stacjami – powiedział Zywert.
Zaznaczył, że są pojedyncze stacje, gdzie cena diesla to 7,99 zł/l.
Koniec programu CPN. Ceny paliw idą w górę
Poniedziałek był ostatnim dniem obowiązywania programu Ceny Paliwa Niżej (CPN), wprowadzonego na okres ostatnich tygodni wakacji szkolnych, czyli od 17 do 31 sierpnia. W ramach programu obniżono stawkę podatku VAT na niektóre paliwa, w szczególności benzyny i olej napędowy z 23 proc. do 8 proc. Równocześnie obowiązywały ceny maksymalne, ogłaszane przez Ministra Energii. Sprzedaż powyżej ceny maksymalnej była zagrożona karą do 1 mln zł.
Od soboty do poniedziałku, zgodnie z obwieszczeniem Ministra Energii, cena maksymalna benzyny 95 wynosiła 6,64 zł/l, benzyny 98 – 7,46 zł/l, a oleju napędowego 7,31 zł/l.
O ile pierwsze podwyżki wynikały tylko z powrotu wyższej stawki VAT, to w kolejnych dniach wpływ będzie mieć także sytuacja międzynarodowa. – Biorąc pod uwagę to, co się dzieje na rynku ropy naftowej i diesla – ze względu na kolejną eskalację konfliktu na Bliskim Wschodzie – to niestety do końca tygodnia średnia cena diesla w kraju może wzrosnąć o kolejne 20 groszy do 8,50 zł/l. Natomiast średnia cena benzyny może się ukształtować na poziomie właśnie 7,60-7,70 zł/l – powiedział Zywert.
– W najbliższych dniach kluczowa będzie sytuacja na Bliskim Wschodzie i jej wpływ na notowania ropy oraz kursy walut. Jeśli napięcia będą się utrzymywać, możemy spodziewać się dalszej presji na wzrost cen benzyny i oleju napędowego – i to już wynikającej z uwarunkowań globalnych – Bogucki.
Jak dodał Rafał Zywert, w poniedziałek na stacjach paliw w kraju sprzedaż była bardzo wysoka, ponieważ kierowcy chcieli skorzystać z cen objętych programem CPN. Na niektórych stacjach zabrakło paliwa, więc dzisiaj wszyscy właściciele stacji kupują paliwa w hurcie, żeby zarówno uzupełnić zapasy, jak i zdążyć przed podwyżkami cen paliw w hurcie, które do końca tygodnia mogą sięgnąć w przypadku diesla 30-40 gr/l netto a w przypadku benzyny 20-25 gr/l netto – dodał analityk biura Reflex.
Na początku tego tygodnia wzrósł kurs akcji Orlenu na Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie. W poniedziałek cena akcji sięgnęła 154,22 zł po wzroście o ok. 3,5 proc. Jak jednak wskazał w rozmowie z PAP analityk Domu Maklerskiego BOŚ Łukasz Prokopiuk, wpływ zakończenia pakietu CPN na notowania spółki jest niewielki.
– To, co ma największy wpływ, to bardzo dobre uwarunkowania makroekonomiczne. Marże rafineryjne na światowych rynkach osiągają szczytowe poziomy. Bardzo wysokie są też ceny gazu ziemnego, co wynika przede wszystkim z zamknięcia cieśniny Ormuz i dalszej eskalacji konfliktu na Bliskim Wschodzie – powiedział Prokopiuk.
Zdaniem analityka DM BOŚ na kurs Orlenu wpłynęły także oczekiwania wysokiej dywidendy po piątkowej wypowiedzi ministra aktywów państwowych Wojciecha Balczuna. Wskazał on, że Skarb Państwa oczekuje w przyszłym roku wyższych dywidend od spółek, które kontroluje.