Z kolei rzecznik niemieckiego ministerstwa finansów podkreślił podczas konferencji prasowej, że celem jest odzyskanie tych środków poprzez podatek od nadmiarowych zysków osiąganych przez koncerny energetyczne.

Foto: PAP

Rekordowe ceny paliw w Niemczech

W ubiegłym tygodniu ceny paliw w Niemczech osiągnęły rekordowe poziomy. W niedzielę średnia cena litra benzyny E10 w całym kraju wyniosła 2,279 euro, a oleju napędowego - 2,446 euro. Cena benzyny spadła tym samym o 3,5 centa od rekordu ze środy, a oleju napędowego - o 2,5 centa od szczytu z czwartku.

Korzystne dla kierowców sygnały napłynęły tymczasem z rynku ropy. W poniedziałek rano jej cena spadała czwarty dzień z rzędu.

W obliczu wysokich cen rząd federalny i kraje związkowe porozumiały się w sprawie nowego rabatu paliwowego, który ma obowiązywać od początku października do końca grudnia. Podatek energetyczny od benzyny i oleju napędowego zostanie obniżony o 14 centów za litr. Łącznie z VAT daje to ulgę w wysokości niemal 17 centów za litr.

Podobny instrument rząd wprowadził wiosną, w maju i czerwcu. 

Kryzys paliwowy w Europie

Tymczasem jedna na dziesięć francuskich stacji benzynowych nie ma już ani benzyny, ani oleju napędowego. To konsekwencje uszkodzenia saudyjskiego naftociągu. Saudi Aramco wstrzymuje dostawy do rafinerii europejskich. Francuski prezydent chce omówić z innymi krajami możliwości wprowadzenia na rynek dodatkowych baryłek z rezerw strategicznych.

W Polsce prezydent Karol Nawrocki złożył w Sejmie projekt, który ma obniżyć ceny na stacjach i pomóc w zduszeniu inflacji. Dokument zakłada m.in. możliwość odgórnego limitowania marż koncernów oraz zawieszenie podatku od sprzedaży detalicznej.

Orlen już wcześniej znalazł alternatywne dostawy dla ropy z Arabi Saudyjskiej.