Domański, który w poniedziałek uczestniczył w obradach G20 w Asheville w Karolinie Północnej w USA, skomentował w ten sposób wygaśnięcie rządowego programu Ceny Paliwa Niżej (CPN), obniżającego VAT na benzynę i olej napędowy. Pytany o to, czy rząd planuje przywrócić obniżki, minister odpowiedział odmownie, a winą za zakończenie programu obarczył prezydencką decyzję o skierowaniu do Trybunału Konstytucyjnego ustawy o opodatkowaniu nadzwyczajnych zysków koncernów paliwowych.

Czytaj więcej

Rząd wydał miliardy na tańsze paliwo. Teraz kierowców czeka szok cenowy

– Trudno za program CPN płacić z kieszeni wszystkich podatników. Chcieliśmy, aby był on sfinansowany z potężnych, horrendalnych zysków koncernów paliwowych – powiedział. – Pan prezydent zamiast po stronie Polaków stanął po stronie wielkich firm – dodał.

Domański: Powrotu programu Ceny Paliwa Niżej nie będzie

Prezydent Nawrocki skierował 24 lipca do Trybunału Konstytucyjnego ustawę wprowadzającą 60-procentowy podatek od nadzwyczajnych zysków spółek paliwowych ze sprzedaży paliw ciekłych w okresie od marca do grudnia 2026 r. Prezydent zastrzegł, że nie jest to weto, a Kancelaria Prezydenta w swoim oświadczeniu argumentowała, że przepisy łamią zasadę zakazu działania prawa wstecz. Prezydent zapewniał, że nie broni niczyich zysków, lecz zasad konkurencji, polskich konsumentów oraz małych i średnich przedsiębiorców.

Szef resortu finansów obarczył również głowę państwa częściową odpowiedzialnością za rosnące zadłużenie i deficyt, wskazując na – jak określił – „absolutnie nieodpowiedzialne” weto wobec ustawy o podwyższeniu akcyzy na alkohol.

– To już jest ostatni moment, moim zdaniem, na refleksję ze strony prezydenta – dodał, przypominając o zbliżających się przeglądach ratingów Polski. Jak zaznaczył, agencja Fitch oceniła, że rekordowa liczba wet prezydenta utrudnia „prowadzenie odpowiedzialnej polityki gospodarczej”.

– Prezydent nie może domagać się niskiego długu, niskiego deficytu i jednocześnie sabotować działania rządu, które właśnie do tego zmierzają. To jest polityka wewnętrznie sprzeczna, niespójna i całkowicie nieodpowiedzialna – powiedział minister.

Domański o długu Polski. Wzrost gospodarczy ma poprawić finanse państwa

Kwestia rosnącego zadłużenia była jednym z tematów obrad ministrów finansów G20 w Asheville w Karolinie Północnej, w których uczestniczyli Domański oraz prezes NBP Adam Glapiński.

Pytany o plan ograniczania zadłużenia, Domański – podobnie jak gospodarz szczytu, amerykański minister finansów Scott Bessent – wymienił na pierwszym miejscu wzrost gospodarczy. Wskazał na dane o wzroście PKB o 3,9 proc. w drugim kwartale i podkreślił, że „włącza się silnik inwestycji” – zarówno w sektorze prywatnym, jak i publicznym, m.in. dzięki uruchomieniu środków z Krajowego Planu Odbudowy. Dodał, że wraz z ożywieniem w strefie euro przyspiesza także polski eksport.

– Widać, że gospodarka pracuje w coraz bardziej zrównoważony sposób, już nie tylko na konsumpcji wewnętrznej – ocenił.

Podkreślił przy tym, że polski rozwój gospodarczy jest szeroko doceniany i podziwiany na forum G20, a opowieść o polskiej transformacji stanowi znaczną część polskiej „soft power”.