Cena paliwa lotniczego w Rosji ustanowiła historyczny rekord po serii celnych ataków ukraińskich dronów na rafinerie. Na Międzynarodowej Giełdzie Towarowej w Petersburgu tona kosztowała 121 864 ruble, czyli ok. 5333 zł. Według gazety „Wiedomosti” oznacza to wzrost o 60 proc., czyli 1,6-krotny, od początku roku. Paliwo drożeje przy tym coraz szybciej. Od początku tego tygodnia jego cena wzrosła o kolejne 8 proc.
„Wiedomosti” przypominają, że ceny paliwa lotniczego w Rosji zaczęły rosnąć w marcu, po zaostrzeniu konfliktu amerykańsko-irańskiego. W kolejnych miesiącach presja na ceny jeszcze wzrosła, bo produkcja w Rosji zaczęła spadać wraz z wyłączaniem z pracy kolejnych rafinerii uszkodzonych przez ukraińskie drony.
Od 1 czerwca rosyjski rząd zakazał eksportu paliwa lotniczego. Wyjątki dotyczą paliwa wykorzystywanego w samolotach przemysłowych oraz wolumenów dostarczanych w ramach umów międzyrządowych. Według Siergieja Tierieszkina, prezesa firmy Open Oil Market, rosyjskich rafinerii produkujących paliwo lotnicze jest mniej niż zakładów wytwarzających benzynę silnikową i olej napędowy. Podaż trudno też zwiększyć przez import lub dopuszczenie paliwa niższej jakości, bo w przypadku paliwa lotniczego obowiązują szczególnie rygorystyczne normy – dodał Dmitrij Baranow, ekspert Finam Management.
Czytaj więcej
Rosyjski kryzys paliwowy dotyczy też paliwa lotniczego. Przewoźnicy próbują je importować, m.in. z Japonii. Tokio nie zezwala jednak na eksport do...
Nie wiadomo, ile paliwa lotniczego produkuje Rosja
Innym powodem wzrostu cen jest brak twardych danych o produkcji paliw – zauważył Dmitrij Prokofiew, dyrektor ds. komunikacji zewnętrznej w NEFT Research. Brak dostępu do informacji o produkcji paliwa lotniczego „tworzy próżnię informacyjną, co zwiększa nerwowość uczestników rynku”.
Ostatni komunikat Ministerstwa Energii z 10 sierpnia informował, że rezerwy paliwa lotniczego w kraju na początku sierpnia były na „standardowym poziomie”. Resort nie podał jednak żadnych konkretnych danych ani o wielkości produkcji, ani o zapasach. Dlatego Prokofiew przewiduje, że ceny mogą nadal rosnąć do czasu zakończenia remontów rafinerii. Baranow uważa, że obniżka cen może nastąpić „bliżej połowy jesieni”, po zakończeniu okresu wysokiego popytu. Biorąc jednak pod uwagę, że ukraińskie ataki wyłączają z pracy kolejne rosyjskie rafinerie, scenariusz poprawy sytuacji pozostaje mocno niepewny.