Droższe paliwo było widoczne na wyświetlaczach niemieckich stacji już we wtorek. Według Niemieckiego Automobilklubu (ADAC) około godz. 12 średnia cena oleju napędowego wzrosła w całym kraju o 24 centy na litrze, a benzyny E10 – o 20,3 centa.

Czytaj więcej

Rząd zakończył program CPN. Ceny paliwa na stacjach eksplodowały

Ceny paliw w Niemczech znów powyżej 2 euro

W środę rano, gdy rabat przestał obowiązywać, wiele stacji ponownie podniosło ceny. Jak podał ADAC, benzyna E10 i olej napędowy w dużych miastach, takich jak Berlin, Hamburg, Munich, Cologne, Frankfurt czy Stuttgart, kosztowały zazwyczaj ponad 1,90 euro za litr, a w niektórych miejscach przekroczyły poziom 2 euro.

Choć obniżka podatku paliwowego w wysokości 16,7 centa na litrze przestała obowiązywać, zgodnie z niemieckimi przepisami stacje paliw mogą wprowadzać podwyżki cen wyłącznie w południe.

Czytaj więcej

Szok paliwowy w Rosji. Takich cen jeszcze nigdy nie było

Jak podkreśla ADAC, czerwiec był najtańszym miesiącem tankowania dla niemieckich kierowców od wybuchu konfliktu między USA a Iranem. Średnia cena litra benzyny E10 wyniosła 1,87 euro, czyli o 11,3 centa mniej niż w maju i o 23,9 centa mniej niż w kwietniu, który był dotąd najdroższym miesiącem.

Z kolei litr oleju napędowego kosztował średnio 1,818 euro, a więc o 17,3 centa mniej niż w maju i o 44,5 centa mniej niż w kwietniu.

Federalny Urząd Antymonopolowy, Instytut Ekonomiczny Ifo oraz ADAC już wcześniej krytykowały koncerny paliwowe, zarzucając im niewystarczające przenoszenie korzyści wynikających z rządowego rabatu paliwowego na kierowców.