W Rosji za zimowy olej napędowy uważa się nie olej dostępny także w Europie, który nie zamarza do - 20 st C, ale tak zwany olej arktyczny, pozwalający jeździć do - 38 st C. O zagrożeniu brakiem takiego zimowego oleju napędowego opowiedział w weekend w rozmowie z radiem Sputnik Jewgienij Arkusza prezes Rosyjskiej Unii Paliwowej.

Zaznaczył, że ma „obawy co do sytuacji z zimowym olejem napędowym, czyli mrozoodpornymi odmianami oleju napędowego”, z którymi Rosja zawsze miała problemy i teraz trudności mogą pojawić się również podczas nadchodzącej zimy.

Wcześniej sytuację ratowały średnie destylaty lub substytuty oleju napędowego, ale teraz wszystkie, podobnie jak sam zimowy olej napędowy, są eksportowane.

„Z tego powodu nasze hurtowe i detaliczne ceny oleju napędowego są znacznie wyższe niż benzyny, co nie jest normalne” – powiedział.

Czytaj więcej

Nowy rosyjski pomysł. To piloci powinni serwisować samoloty

Niedoborom mogą zapobiec dostawy zimowego oleju napędowego z Białorusi. Sankcje Unii oraz odmowa Ukrainy zakupu białoruskich paliw, spowodowała ich nadprodukcje i trudności ze zbytem. Na razie jednak nie podpisano żadnych umów, które gwarantują dostawy, a zima szybko nadciąga nad północne tereny Rosji.

Główny ekspert Narodowego Funduszu Bezpieczeństwa Energetycznego przy rządzie Rosji Stanisław Mitrachowicz ostrzegał, że cena benzyny w Rosji może wkrótce znacznie pójść w górę.

Skok cen paliw silnikowych może być spowodowany zakończeniem rządowych dopłat do przewozów kolejowych benzyny i oleju napędowego. Oprócz tego, wzrost cen może nastąpić ze względu na optymalizację pracy rafinerii ropy naftowej.

– Jeśli będziemy zmuszeni do ograniczenia wydobycia ropy, to załadunek rafinerii nie będzie już optymalny – możliwe jest ograniczenie produkcji popularnych produktów naftowych, a to może być jedną z przyczyn jej wzrostu cen – wyjaśnił Mitrachowicz.

Ekspert ds. międzynarodowego rynku surowców i energii Władimir Demidow prognozuje, że ceny paliw w Rosji pójdą w górę późną jesienią, po zakończeniu prac rolniczych. Podkreślił, że paliwa w Rosji drożeją wraz ze wzrostem cen ropy na świecie, bo rosyjskie koncerny większość produkcji eksportują.