Shell sprzedał 100 proc. udziałów swojej rosyjskiej spółki Shell Neft LLC rosyjskiemu koncernowi Łukoil: „Na stacjach objętych umową z Łukoil sprzedaż paliw została całkowicie zawieszona, ale sklepy i kawiarnie nadal działają” – informuje koncern w komunikacie.

Na stronie firmy czytamy, że od 20 maja 2022 r. przestanie działać program lojalnościowy Shell ClubSmart – klienci będą mogli korzystać ze zgromadzonych punktów do 20 maja 2022 r.

Transakcja pomiędzy Shell a Łukoil zostanie sfinalizowana po zatwierdzeniu przez Federalną Służbę Antymonopolową. Według Kommersanta Shell nie zgodził się na zachowania przez Łukoil praw do marki Shell. Łukoil będzie musiał zmienić markę.

Umowa z Shell może pomóc Łukoilowi nie tylko w dalszym rozwoju obecności na rynku paliwowym, ale także w znalezieniu nowego kanału sprzedaży swoich produktów naftowych w kontekście sankcji.

W przypadku przejęcia sieci Shell, udział Łukoilu w sprzedaży detalicznej w dużych regionach Federacji Rosyjskiej (obwód moskiewski, petersburski i leningradzki, terytorium Krasnodaru) może znacznie wzrosnąć: z obecnych 15-25 proc. do 22 -32 proc. w zależności od regionu.

Czytaj więcej

KFC i Pizza Hut miały wyjść z Rosji, ale restauracje wciąż działają

Według założyciela Engineering & Consulting PFA Aleksandra Gadeckiego, jeżeli budowa stacji benzynowej w Unii została zrealizowana zgodnie ze wszystkimi wymogami (parking, plac zabaw i kawiarnia z gorącym jedzeniem), z wyłączeniem kosztów gruntu, to koszt szacowany jest na 1,5-2 mln euro.

Koszt stacji benzynowych w Rosji zazwyczaj jest wyższy (nikt oficjalnie nie wspomina o tzw. odkatach, czyli łapówkach dla urzędników wszelkich szczebli – red.).

Cena już działających stacji benzynowych jest liczona od obrotów, więc stacje przy autostradzie z dogodnym dojazdem i dobrym parkingiem będą kosztować więcej niż nowe. W ten sposób koszt sieci Shell może wynieść od 600 mln euro. Rozmówca Kommersanta jest pewien, że transakcja została przeprowadzona z rabatem do 50 proc.

W marcu Shell ogłosił stopniowe zaprzestanie działalności w Rosji i wycofanie się z szeregu rosyjskich projektów energetycznych, w tym z Nord Stream 2. W ten gazociąg, który nigdy nie ruszy przez wojnę rozpętaną przez Putina, Shell wpakował 950 mln euro.