Trzy czwarte obywateli Unii Europejskiej uważa, że ​​odejście od paliw kopalnych jest sprawą pilną, a blisko dziewięciu na dziesięciu chce, aby politycy priorytetowo traktowali odnawialne źródła energii – wynika z badania opublikowanego w czwartek przez Europejski Bank Inwestycyjny (EBI). To ósme z kolei badanie klimatyczne EBI. Przeprowadzono je we współpracy z Ipsos BVA w dniach 3–25 sierpnia na grupie 23 tys. obywateli państw Unii Europejskiej. Próba była ważona tak, aby wyniki były reprezentatywne dla populacji każdego kraju.

Wyniki wskazują na wysokie poparcie społeczne dla szybkich działań przed szczytem klimatycznym COP31 w przyszłym tygodniu, nawet gdy rządy są pod presją wojen, protestów społecznych i napiętych finansów – podkreśla Reuters.

Czytaj więcej

Padł historyczny rekord. Zatwierdzono miliardy na klimat, ale potrzeby są jeszcze większe

Badanie: Mieszkańcy UE chcą energii niskoemisyjnej, 19 proc. popiera elektrownie jądrowe

Na świecie niektórzy liderzy (np. prezydent USA Donald Trump) poparli dalsze wykorzystanie ropy naftowej i gazu jako sposobu na zapewnienie miejsc pracy i wzrostu gospodarczego. Jednak w uzależnionej od importu kopalin Wspólnocie wpływ wojny USA i Izraela z Iranem na wzrost cen paliw kopalnych przekonał więcej osób do poparcia energii odnawialnej jako najlepszego sposobu na obniżenie kosztów, wynika z badania EBI.

– W szybko zmieniającym się krajobrazie geopolitycznym jest to zarówno słuszne działanie dla planety, jak i mądre działanie dla naszych gospodarek, mające na celu obniżenie kosztów energii dla przedsiębiorstw i gospodarstw domowych – powiedziała Reutersowi Nadia Calviño, prezes Grupy EBI.

Około 87 proc. respondentów z 27 krajów UE stwierdziło, że chce, aby priorytetem było przejście na energię niskoemisyjną. W badaniu przeprowadzonym w 2022 r. podczas poprzedniego kryzysu energetycznego, związanego z działaniami Kremla i agresją rosyjską na Ukrainę, odsetek ten wynosił 82 proc.

Morskie farmy wiatrowe w Polsce

Morskie farmy wiatrowe w Polsce

Foto: PAP

Energia jądrowa wciąż jest najmniej popularnym niskoenergetycznym źródłem produkcji energii. W badaniu 52 proc. respondentów stwierdziło, że należy skupić się na energii słonecznej, za wiatrakami opowiedziało się 37 proc., a inwestycje w siłownie jądrowe poparło 19 proc. ankietowanych.

Roczne finansowanie inwestycji energetycznych przez EBI podwoiło się od 2022 r., osiągając 33 mld euro w 2025 r., podał bank. W 2025 r. EBI podpisał nowe umowy finansowania i doradztwa o wartości 100 mld euro dla ponad 870 projektów.

Popierając pilną potrzebę transformacji, obywatele UE priorytetowo traktują swoją samowystarczalność. Chiny ​ugruntowały pozycję lidera w wykorzystaniu energii z wiatru i słońca, ale ponad połowa ankietowanych Europejczyków (55 proc.) stwierdziła, że ​​wolałaby, aby UE rozwijała własną czystą technologię, nawet jeśli jej wdrożenie zajęłoby więcej czasu.

Pasterz wypasa owce wśród rzędów paneli słonecznych w parku fotowoltaicznym Talatan w tybetańskiej p

Pasterz wypasa owce wśród rzędów paneli słonecznych w parku fotowoltaicznym Talatan w tybetańskiej prefekturze autonomicznej w prowincji Qinghai w Chinach

Foto: REUTERS/Go Nakamura

Co ankieta klimatyczna Europejskiego Banku Inwestycyjnego mówi o Polsce

Badanie EBI pokazało, że Polacy chcą transformacji energetycznej, która obniży koszty, zwiększy bezpieczeństwo i zapewni zdrowy klimat. Mniej Polaków niż większość Europejczyków twierdzi, że rosnące ceny energii uderzyły w ich portfele: prawie czterech na dziesięciu (39 proc.) wobec 60 proc. w całej UE. Także 74 proc. Polaków zauważa dziejące się obecnie zmiany klimatu.

Sześciu na dziesięciu Polaków, którzy zainstalowali w panele słoneczne, twierdzi, że dotacja, ulga podatkowa lub niskooprocentowana pożyczka była decydującym czynnikiem o podjęciu inwestycji. To jeden z najwyższych wskaźników w UE, podkreśla EBI. „Dwóch na trzech obywateli Polski (67 proc.) twierdzi, że transformacja energetyczna jest pilnie potrzebna ich krajowi. Zdecydowana większość (81 proc.) spodziewa się, że zmniejszy to zależność Polski od paliw kopalnych, w tym importowanej ropy i gazu” – pisze EBI.

Bank przypomina, że cztery lata temu spowolnienie zmian klimatycznych było najczęściej cytowaną korzyścią w Polsce i w 18 innych państwach członkowskich. Dziś bardziej stabilne lub niższe ceny są na pierwszym miejscu w Polsce i w siedmiu innych krajach UE, zmniejszona zależność od kopalin dominuje w 16 krajach, a klimat jest najważniejszy dla obywateli trzech państw. Od Estonii (58 proc.) do Węgier (87 proc.), większość ludzi ankietowanych we wszystkich państwach członkowskich UE w 2026 r. spodziewa się, że transformacja energetyczna złagodzi zmiany klimatyczne.

Struktura energii dostępnej brutto w wybranych krajach europejskich

Struktura energii dostępnej brutto w wybranych krajach europejskich

Foto: PAP

– Polskie rodziny i firmy chcą transformacji energetycznej, która chroni ich rachunki i wspiera autonomię energetyczną, czyniąc Europę mniej uzależnioną od paliw kopalnych, w tym importu ropy i gazu, i ogólnie bezpieczniejszą – powiedział wiceprezes EBI Marko Primorac, który jest odpowiedzialny za działalność banku w Polsce. – Inwestowanie w polskie sieci, czyste zasilanie, magazynowanie i inicjatywy efektywności energetycznej jest sposobem, w jaki realizujemy to zapotrzebowanie – dodał.

Ankieta klimatyczna EBI. Polacy odczuwają wzrost cen energii słabiej niż większość Europejczyków

Zapytani, co by się stało, gdyby UE zbyt wolno prowadziła transformację energetyczną, Polacy stawiają swoje rachunki na pierwszym miejscu: 74 proc. postrzega długoterminowy wzrost cen energii i kosztów utrzymania jako ryzyko. Zaletą Polski jest powszechna duma z proekologicznych zmian we Wspólnocie. Sześciu na dziesięciu Polaków i Polek (60 proc.) twierdzi, że czuliby się bardziej dumni jako Europejczycy, gdyby UE stała się niezależna energetycznie. W Polsce konsumenci mniej tną wydatki niż w innych krajach UE.

Czytaj więcej

Ustawa odblokowała OZE. Ale mali inwestorzy oddają teraz pole gigantom

Polacy odczuwają wzrost cen energii słabiej niż większość Europejczyków: blisko czterech na dziesięciu (39 proc.) zgłasza „znaczącą” utratę siły nabywczej w ciągu ostatnich 12 miesięcy (w porównaniu ze średnią UE 60 proc.), a 11 proc. ocenia ją jako „bardzo znaczącą”.

Cięcia wydatków są również mniej powszechne: 31 proc. twierdzi, że zmniejszyło codzienne wydatki na żywność lub zdrowie, a 19 proc. zmieniło sposób ogrzewania, podczas gdy 14 proc. zadłużyło się, poprosiło o pomoc finansową lub opóźniło zapłatę rachunku za energię.

Według badania, rosnące ceny zmieniła sposób, w jaki połowa Polaków używa samochodu: 23 proc. ograniczyło podróże do niezbędnych spraw, takich jak zakupy, wizyty lekarskie lub sprawy administracyjne; 23 proc. zrezygnowało z weekendowego wyjazdu, wakacji lub wizyty u rodziny i przyjaciół; 18 proc. jeździ wolniej, aby oszczędzać paliwo; a 20 proc. zastąpiło indywidualne podróże samochodem transportem publicznym lub rowerem.

Największe cięcia w podstawowych wydatkach robią obywatele Rumunii, Grecji i Bułgarii

Cięcia w wydatkach na jedzenie i zdrowie w krajach UE

Największe cięcia w podstawowych wydatkach robią obywatele Rumunii, Grecji i Bułgarii

Foto: EBI

Na pytanie, jakie podejście UE powinna priorytetowo traktować w swojej transformacji energetycznej, większość (53 proc.) Polaków odpowiada, że wolałaby zbudować konkurencyjny europejski przemysł czystych technologii, nawet jeśli potrwa to dłużej. 72 proc. Polaków chce, aby kraje UE łączyły swoje zasoby w celu sfinansowania inwestycji, w Unii ten odsetek wynosi 59 proc. We wszystkich 27 państwach członkowskich Europejczycy wolą łączyć zasoby dla wspólnego celu.