Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej uruchomił nabór wniosków o wsparcie inwestycji w przydomowe magazyny energii elektrycznej i ciepła. Informację o programie przekazało we wtorek Ministerstwo Klimatu i Środowiska. Na realizację przedsięwzięcia przeznaczono miliard zł z Funduszu Modernizacyjnego.

Nabór potrwa do 1 października 2027 r. lub do wyczerpania dostępnych środków. Program skierowany jest do prosumentów, którzy mają mikroinstalacje odnawialnych źródeł energii przyłączone do sieci elektroenergetycznej.

Czytaj więcej

Nawet 6 tys. na wymianę okien i drzwi. W Mazowieckiem startuje nowy program

– Wyposażenie przydomowych instalacji fotowoltaicznych w magazyny energii to jeden z naszych priorytetów. Program ma dwa główne cele: zwiększenie efektywności wykorzystania energii z odnawialnych źródeł oraz wzmocnienie bezpieczeństwa energetycznego. Magazyny energii pozwalają nie tylko lepiej wykorzystywać energię produkowaną na własne potrzeby, ale także zapewniają możliwość pracy instalacji niezależnie od sieci w sytuacjach awaryjnych – wskazała ministra klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska, cytowana w komunikacie resortu.

Maksymalna wartość wsparcia wynosi 19 tys. zł na jeden Punkt Poboru Energii (PPE). Ostateczna kwota zależy od rodzaju urządzeń, poniesionych kosztów oraz systemu rozliczania energii, z którego korzysta prosument.

Ile wyniesie dotacja na magazyn energii i ciepła?

W przypadku magazynów energii elektrycznej dofinansowanie pokryje do 30 proc. kosztów kwalifikowanych inwestycji. Obowiązuje jednak limit 800 zł na każdą 1 kWh nominalnej pojemności urządzenia.

Maksymalna dotacja na magazyn energii elektrycznej wyniesie:

  • do 16 tys. zł dla prosumentów rozliczających się w systemie net-billing;
  • do 8 tys. zł dla prosumentów korzystających z systemu net-metering.

Aby uzyskać wsparcie, trzeba zamontować magazyn o pojemności nominalnej wynoszącej co najmniej 10 kWh. Jednocześnie pojemność urządzenia nie może być mniejsza niż dwukrotność mocy szczytowej współpracującej instalacji fotowoltaicznej.

Program obejmuje również magazyny ciepła. W tym przypadku dotacja może pokryć do 30 proc. kosztów kwalifikowanych, ale nie więcej niż 1 tys. zł. Minimalna pojemność takiego urządzenia musi wynosić 100 dm³.

Czytaj więcej:

Biznes Terminy składania ofert w projektach unijnych – problemy praktyczne

Pro

Obowiązkowy system zarządzania energią i zasilanie awaryjne

Warunkiem otrzymania dofinansowania będzie wyposażenie instalacji w system zarządzania energią (EMS). Pozwala on automatycznie kontrolować przepływ energii między instalacją OZE, magazynem energii elektrycznej, magazynem ciepła i urządzeniami wykorzystywanymi w gospodarstwie domowym.

Dodatkowo magazyny energii elektrycznej objęte programem muszą mieć funkcję pracy wyspowej. Umożliwia ona awaryjne zasilanie budynku w przypadku przerwy w dostawach prądu, niezależnie od zewnętrznej sieci elektroenergetycznej.

Program przewiduje również dodatkowe wsparcie dla urządzeń produkowanych w Unii Europejskiej. Za zakup magazynu energii wyprodukowanego na terenie UE będzie można otrzymać do 2 tys. zł premii. Dofinansowanie falownika będzie uzależnione od tego, czy urządzenie pochodzi z kraju unijnego. Także magazyny ciepła będą kwalifikowały się do wsparcia wyłącznie wtedy, gdy zostały wyprodukowane w UE.

Czytaj więcej

Duże zmiany w programie Czyste Powietrze. Uzyskanie dotacji ma być łatwiejsze

Magazyny energii mają zwiększyć bezpieczeństwo gospodarstw domowych

Według NFOŚiGW dzięki programowi powstaną magazyny energii o łącznej pojemności około 1250 MWh. Fundusz szacuje, że taka ilość energii wystarczyłaby do zasilania przez dobę około 170 tys. gospodarstw domowych, przy założeniu średniego zużycia na poziomie 7-8 kWh dziennie.

– Coraz większego znaczenia nabiera nie tylko wytwarzanie energii z OZE, ale również jej efektywne magazynowanie. Dzięki magazynom energii prosumenci mogą w większym stopniu wykorzystać energię produkowaną na własne potrzeby, ograniczyć rachunki za prąd i zwiększać bezpieczeństwo energetyczne gospodarstwa domowego – zauważył zastępca prezesa NFOŚiGW Paweł Augustyn, cytowany w komunikacie funduszu.