Kryzys energetyczny z 2026 r. po raz kolejny wystawia na próbę odporność Unii Europejskiej. To nowe wyzwanie ma jednak także jasną stronę: stwarza szansę na uniezależnienie się od importu gazu z dowolnego źródła i wykorzystanie doświadczeń z kryzysu energetycznego z 2022 r. – pisze Ana Maria Jaller-Makarewicz w najnowszym raporcie amerykańskiego Instytutu Ekonomii Energetycznej i Analiz Finansowych, czyli Institute for Energy Economics and Financial Analysis.

W UE przybywa pomp ciepła i paneli. Polska w czubie

Analityczka zwraca uwagę, że w latach 2022–2024 odnawialne źródła energii i szybki rozwój rynku pomp ciepła, w połączeniu z unijną polityką redukcji zapotrzebowania na gaz, doprowadziły do spadku zużycia tego paliwa w UE o 20 proc. W latach 2021–2024 gospodarstwa domowe w UE zmniejszyły zużycie gazu o 24 proc., przemysł o 20 proc., usługi komercyjne i publiczne o 19 proc., a wytwarzanie energii elektrycznej i ciepła o 18 proc. To, że gaz nie jest pewnym surowcem, a opieranie na nim bezpieczeństwa energetycznego ma kruche podstawy, pokazało niedawne uszkodzenie instalacji eksportowych w Katarze, ważnym dostawcy LNG do Europy.

– Teraz Wspólnota musi zmniejszyć swoje zapotrzebowanie na gaz, przyspieszając rozwój energii wiatrowej, słonecznej i domowych pomp ciepła. Jest to najskuteczniejszy sposób strukturalnego zmniejszenia uzależnienia Europy od niestabilnego importu paliw kopalnych – podkreśla Ana Maria Jaller-Makarewicz.

Ten proces już trwa w krajach Unii. Instalacja pomp ciepła w UE dynamicznie rosła przez większą część ostatniej dekady, głównie w budynkach mieszkalnych i komercyjnych. W latach 2022–2024 we Wspólnocie zainstalowano około 7,6 mln pomp ciepła. Najwięcej we Francji – około 2 mln urządzeń. Na kolejnych miejscach znalazły się Włochy – 1,5 mln – oraz Niemcy, z prawie 1 mln pomp ciepła.

W latach 2022–2024 kraje UE zainstalowały 146 GW mocy w fotowoltaice. Liderami były Niemcy, Hiszpania, Polska, Włochy, Francja i Holandia. Według SolarPower Europe instalacje słoneczne na skalę przemysłową odpowiadają już za 39 proc. skumulowanej mocy słonecznej w UE, a pozostała część przypada na panele montowane na dachach budynków. W tym samym okresie kraje Unii zainstalowały ponad 43 GW mocy w energetyce wiatrowej. Największe inwestycje zrealizowały Niemcy, Finlandia, Szwecja, Francja, Hiszpania, Holandia i Polska.

OZE gwarantuje bezpieczeństwo i niezależność

Analizując dane Eurostatu dotyczące produkcji energii wiatrowej i słonecznej oraz wpływu nowych pomp ciepła na zapotrzebowanie na gaz w kontekście importu LNG do UE w ostatnich latach, IEEFA stwierdza, że czysta energia pomogła ograniczyć zależność Wspólnoty od importu LNG. Instytut szacuje, że wdrożenie pomp ciepła oraz zwiększenie produkcji energii słonecznej i wiatrowej zmniejszyły zapotrzebowanie UE na gaz o 8,8 mld m sześc.. w 2024 r. To równowartość około dwóch trzecich unijnego importu katarskiego LNG w tym roku.

Oszczędności gazu będą nadal rosły wraz z rozwojem zainstalowanej bazy czystej energii. IEEFA szacuje, że osiągnięcie celów UE zakładających instalację co najmniej 4 mln pomp ciepła, 75 GW mocy słonecznej i 22 GW mocy wiatrowej rocznie w ciągu najbliższych pięciu lat może zmniejszyć zapotrzebowanie na gaz o około jedną czwartą do końca 2030 r. Nie uwzględnia to innych środków oszczędzania gazu.

Amerykański instytut ocenia, że rozwój OZE wraz z inwestycjami w sieć energetyczną pomoże UE osiągnąć nowy cel elektryfikacji do 2040 r. Co ważne, odejście od paliw kopalnych na rzecz technologii dostępnych na unijnym rynku poprawi bezpieczeństwo i wzmocni odporność Wspólnoty na konflikty uderzające w rynki energii.