Reklama

NIK krytykuje rządową administrację za opóźnienia w OZE

Podejmowane przez Ministerstwo Klimatu i Środowiska działania dotyczące prawnych warunków dla lokalizacji i budowy farm wiatrowych nie zapewniały dynamicznego rozwoju tego rodzaju energetyki w Polsce – wskazuje NIK we wnioskach po ostatniej kontroli.

Publikacja: 22.09.2025 12:00

NIK krytykuje rządową administrację za opóźnienia w OZE

Foto: Adobe Stock

Z tego artykułu się dowiesz:

  • Jakie są kluczowe kwestie poruszane przez NIK dotyczące administracji rządowej i rozwoju OZE?
  • W jaki sposób opóźnienia w transpozycji unijnych dyrektyw wpływają na energetykę w Polsce?
  • Czy ministerstwo podjęło wystarczające działania w celu wyznaczenia najlepszych lokalizacji dla farm wiatrowych?
  • Co zawiera raport NIK dotyczący stanu wdrażania krajowej strategii energetycznej?
  • Jakie są skutki braku aktualizacji planów miejscowych dla inwestycji wiatrowych na poziomie gmin?
  • Jakie działania podejmuje Urząd Morski w Gdyni w kontekście planów zagospodarowania morskich obszarów?

Zdaniem kontrolerów NIK problemem są m.in. zmiany w przepisach, ograniczające lokalizacje inwestycji, opóźnienia we wdrażaniu unijnych dyrektyw do polskiego prawa oraz kluczowych dokumentów strategicznych dotyczących polityki energetycznej państwa. Resort nie podjął również wystarczających działań, aby dokładnie zbadać i wyznaczyć najlepsze miejsca dla farm wiatrowych, zarówno na lądzie, jak i na morzu.

W ocenie NIK te opóźnienia i bariery mogą poważnie zagrozić transformacji energetycznej i dostępności taniej energii w Polsce. Kontrole NIK trwały w latach 2022–2024. Objęły one Ministerstwo Klimatu i Środowiska, Ministerstwo Infrastruktury, Urząd Morski w Gdyni, dziewięć urzędów gmin z różnych powiatów województwa pomorskiego, wielkopolskiego i zachodniopomorskiego.

Najważniejsze ustalenia kontroli działań rządu w sprawie OZE przez NIK

NIK przyznaje, że organy administracji podejmowały prawidłowe i rzetelne działania w celu zapewnienia prawnych warunków dla lokalizacji i budowy elektrowni wiatrowych w Polsce. Działania te były jednak w okresie objętym kontrolą nie w pełni wystarczające.

– Administracja rządowa w Polsce przeanalizowała bariery prawne dotyczące lokalizacji i budowy elektrowni wiatrowych, korzystając z krajowych i międzynarodowych danych. Te analizy posłużyły do tworzenia nowych przepisów wspierających rozwój energetyki wiatrowej. Dzięki działaniom Ministrów Klimatu i Środowiska oraz Infrastruktury udało się wprowadzić zmiany prawne, które pomogły zlikwidować część przeszkód dla inwestycji wiatrowych, w tym zmiany ustawowe z marca i sierpnia 2023 r. – czytamy w komunikacie.

Reklama
Reklama

Nie została jednak ukończona na czas (ponad trzy i pół roku opóźnienia) transpozycja unijnej dyrektywy RED II do polskiego prawa, co może skutkować sankcjami ze strony UE. – W konsekwencji Polska nie posiada prostych procedur rozstrzygania sporów i szybkiego trybu odwołań administracyjnych i sądowych. Ministerstwo nie wyjaśniło przyczyn opóźnień ani stanu przygotowania brakujących regulacji – czytamy. Warto dodać, że resort dopiero teraz w kolejnych nowelizacjach prawa energetycznego implementuje te dyrektywy. Przykładem są strefy przyspieszonego rozwoju OZE. Rząd przyjął projekt ustawy w tej sprawie.

Spóźnione unijne regulacje i brak planu dla OZE

Według raportu NIK, Ministerstwo Klimatu i Środowiska nie podjęło także wystarczających działań, aby dokładnie zbadać i wyznaczyć najlepsze miejsca (mapować potencjał) dla rozwoju odnawialnych źródeł energii, w tym energii wiatrowej. – To powoduje ryzyko niedotrzymania terminów wynikających z KPO oraz unijnych dyrektyw RED II i RED III – alarmuje NIK.

Do dnia zakończenia kontroli minister klimatu nie przedłożył Komisji Europejskiej aktualizacji Krajowego planu na rzecz energii i klimatu na lata 2021–2030 (KPEiK), mimo że termin upłynął 30 czerwca 2024 r. Mamy wrzesień 2025 r. i ten plan, zwany także małą strategią energetyczną, nadal nie został przyjęty przez rząd ani przesłany do Brukseli.

– W ocenie NIK opóźnienia w przedłożeniu projektu aktualizacji oraz aktualizacji KPEiK świadczą o nierzetelności procesu przygotowania tych dokumentów przez ministerstwo. Dodatkowo, minister nie przygotował w terminie zaktualizowanej Polityki Energetycznej Polski do 2040 roku (PEP2040). Polityka ta pokazuje kierunki rozwoju energetyki w kraju oraz jej bezpieczeństwo – czytamy w raporcie.

W okresie objętym kontrolą w Urzędzie Morskim w Gdyni trwała procedura związana z opracowywaniem 11 projektów planów zagospodarowania przestrzennego obszarów morskich, jednak żaden z nich nie ustalał lokalizacji morskich elektrowni wiatrowych, gdyż projekty te nie obejmowały wyłącznej strefy ekonomicznej, w której dopuszcza się wznoszenie i wykorzystywanie morskich farm wiatrowych.

Reklama
Reklama

– Jedynie projekt planu zagospodarowania przestrzennego dla wód przyległych do brzegu morskiego na odcinku od Władysławowa do Łeby był pośrednio związany z lokalizacją i budową morskich elektrowni wiatrowych, gdyż w projekcie tym wskazuje się korytarze dla infrastruktury przesyłowej z morskich farm wiatrowych. Projekt został przedłożony Ministrowi Infrastruktury w 2023 r. wraz z prognozą oddziaływania na środowisko. Do dnia zakończenia kontroli w Urzędzie plan nie został przyjęty – czytamy. 

Jeśli chodzi o gminy, to działania wójtów – jak wskazuje NIK – były zazwyczaj poprawne i zgodne z wymaganiami. Jednak w niektórych przypadkach brakowało aktualizacji planów miejscowych, czyli dokumentów określających, gdzie można budować elektrownie wiatrowe. To może utrudniać szybkie i sprawne prowadzenie inwestycji na tych terenach.

OZE
Wielki Słoneczny Mur wyrośnie na pustyni. Oprócz prądu da dodatkową korzyść
OZE
Donald Trump przegrywa z wiatrakami na morzu
OZE
20 tys. zł dla mieszkańców? Rząd planuje kolejne podejście do ustawy wiatrakowej
OZE
Rząd chce sprawdzić wydane już warunki przyłączenia OZE do sieci. Branża protestuje
OZE
Ustawa sieciowa na posiedzeniu rządu. O co toczy się spór?
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama